Jeżeli Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej podzieli opinię rzecznika generalnego, może nas czekać rewolucja na rynku medialnym. Chodzi o zrównanie informacji o sponsorowaniu audycji z reklamą.
Rzecznik generalny TSUE prof. Maciej Szpunar podkreśla, że przedsiębiorstwa sponsorują audycje telewizyjne w celu upowszechnienia swojej nazwy lub znaku towarowego albo w celu poprawy wizerunku w opinii publicznej. To zaś jego zdaniem ma służyć zwiększeniu sprzedaży oferowanych przez nie towarów lub usług, a zatem tym samym celom, jakim służy reklama.
Skutek? Informacje o sponsorowaniu nadawane w innym czasie niż na początku, w trakcie lub na końcu sponsorowanej audycji stanowią reklamę telewizyjną i nie podlegają wyłączeniu z limitu czasu przeznaczonego na reklamę. Inna wykładnia, zdaniem rzecznika generalnego, umożliwiałaby obejście prawa. Wystarczyłoby bowiem nadawać wystarczająco często np. zapowiedź audycji sponsorowanej, by łatwo ominąć ograniczenie czasu przeznaczonego na reklamę. W efekcie zapowiedzi programów w praktyce miałyby na celu nie przypomnienie o zbliżającym się meczu czy filmie, lecz wyeksponowanie informacji o sponsorze.