Niedostępne przez lata dla opinii publicznej umowy z wydawnictwami prawniczymi ujrzały właśnie światło dzienne. Wszystko dzięki blogerowi Karolowi Bregule (pseud. Adam Dobrawy), który opublikował je na stronie Ochrona.jawne.info.pl.
Wcześniej namawiał Sąd Najwyższy do publikacji rejestru umów w Biuletynie Informacji Publicznej. Bezskutecznie. Jak zapewnia, dokumenty uzyskał legalnie.
– Zdecydowałem się opublikować niektóre z umów: te, których udostępnienia dramatycznie odmawia I prezes SN – tłumaczy Karol Breguła.