Do sądów trafia coraz więcej aktów oskarżenia dotyczących przestępstw z nienawiści. Jednak w 70 proc. przypadków sądy stosują wyroki w zawieszeniu.
Przez kilkanaście lat liczba postępowań w sprawach przemocy lub groźby bezprawnej (art. 119), nawoływania do nienawiści (art. 256) lub publicznego znieważania (art. 257) ze względu na przynależność narodową, etniczną, rasową, wyznanie albo bezwyznaniowość, była śladowa. Od dwóch lat organy ścigania traktują te czyny coraz poważniej, czego efektem jest większa liczba spraw trafiająca na wokandy. Jednak najczęściej kończą się one wyrokami w zawieszeniu.
W ubiegłym roku sądy rozpoznały 56 spraw dotyczących art. 119 k.k. W dwóch przypadkach orzeczono kary ograniczenia wolności, 13 razy – zakaz bezwzględnego więzienia i aż w 41 przypadkach (73 proc.) kary pozbawienia wolności w zawieszeniu. Podobnie było w 2013 i 2012 r., gdy – odpowiednio – 6 na 8 i 6 na 10 spraw kończyło się zawiasami.