statystyki

Trzecia władza nie może wyręczać prawodawcy

autor: Marcin Piotrowski, Paweł Rybiński15.05.2015, 07:52; Aktualizacja: 15.05.2015, 10:01
prawo

Pierwszy prezes SN zwraca uwagę na to, że pojawia się „wielka rzesza” spadkobierców. A jak ma się nie pojawiać, jeśli roszczenia odszkodowawcze realizuje obecnie niekiedy już czwarte pokolenie?źródło: ShutterStock

Zaprezentowany publicznie przez pierwszego prezesa Sądu Najwyższego pogląd dotyczący reprywatyzacji wymaga zdecydowanej krytyki. Pierwszy prezes Sądu Najwyższego, pani prof. dr hab. Małgorzata Gersdorf wygłosiła 8 kwietnia 2015 r. przemówienie okolicznościowe z okazji Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

We wzmiankowanym wystąpieniu znalazł się jeden niezwykle istotny fragment, który nie powinien pozostać niezauważonym. Przeciwnie, zawarty w nim pogląd (czy też postulat) powinien się spotkać z analizą i zdecydowaną krytyką.

Dla klarowności wywodu poniżej relewantny cytat (pełny tekst przemówienia jest dostępny na stronie www.sn.pl): „(...) w polskim dyskursie publicznym dominuje tendencja do swoistego absolutyzowania publicznych praw podmiotowych, a więc do przypisywania im niejako z założenia wyższej rangi niż konkurującym interesom ogólnym. Szeroko rozumiana własność prywatna jest święta, dobro publiczne – lekceważone. Wydaje się, że nadszedł wreszcie czas, aby się temu przeciwstawić. Polska jest państwem wolnym i demokratycznym, jednak nie ma obowiązku chronić pozycji właściciela czy też uprawnionego za wszelką cenę, kosztem całego społeczeństwa. Tak odczytuję aksjologię naszej konstytucji.

Bardzo brakuje nam rozsądnego i wyważonego podejścia do tego problemu, co zresztą dobrze widać chociażby na tle niewiarygodnej wręcz skali roszczeń reprywatyzacyjnych, handlu tymi roszczeniami i pojawiania się wielkiej rzeszy spadkobierców. W tym zakresie palące staje się zrównoważenie zaspokajania konkurujących interesów indywidualnych i powszechnych. Trzeba tego dokonać w ramach skoordynowanego działania władzy sądowniczej i trybunału i ponownego rozważenia przyjętych linii orzeczniczych”.

Diagnoza pierwszego prezesa Sądu Najwyższego w przedmiocie „absolutyzowania” praw jednostki i ich prymatu ponad interes ogólny wymaga, w naszym przekonaniu, fundamentalnej analizy funkcjonowania państwa. Bez tego każdy będzie prawdopodobnie rozważać słuszność wygłoszonego poglądu poprzez własne doświadczenia. W naszym przekonaniu (hipoteza robocza) najbardziej prawdopodobne jest, że państwo nie realizuje w rozmaitych aspektach swojego funkcjonowania spójnej aksjologii. Bywa zbyt łagodne i nazbyt represyjne. W sposób nieuzasadniony raz dając prymat jednostce, innym razem społeczeństwu.


Pozostało 83% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane