M.P. miała dwie córki B.K. i G.P., jednak zdecydowanie bliższe relacje łączyły ją z wnukiem P.P. Odwiedzał on babcię kilka razy w tygodniu. A kiedy u kobiety zdiagnozowano chorobę Alzheimera, wraz z żoną i synem przeprowadził się do niej. Mieszkanie było wtedy bardzo zaniedbane. A P.P. zaczął je stopniowo odnawiać i naprawiać zepsute sprzęty. Z własnej kieszeni uregulował także zaległości w opłatach czynszowych. Kilka lat później wyłożył środki na wykup mieszkania. B.K. rzadko odwiedzała swoją matkę. A gdy już dochodziło do spotkań, często kończyły się one awanturą. Ze względu na bliskie relacje jakie łączyły M.P. z wnukiem zdecydowała się darować mu lokal, w którym wspólnie mieszkali. Niedługo potem P.P. za zgodą M.P. podjął decyzję o przeprowadzeniu w nim generalnego remontu. Prace objęły każde pomieszczenie w mieszkaniu. Wymieniono instalację elektryczną i sanitarną, zamontowano nowe okna, odnowiono podłogi oraz położono nowe płytki w łazience.
Z biegiem czasu zaburzenia pamięci u M.P. zaczęły postępować. Stała się agresywna i nie rozpoznawała członków swojej rodziny. Gdy zmarła koszty pogrzebu z własnej kieszeni ponownie pokrył P.P. ponieważ świadczenie z ZUS okazało się niewystarczające.

Spadek po M.P. nabyły jej córki B.K. oraz G.P. Jednak z racji tego, że do masy spadkowej nie weszło mieszkanie, które spadkodawczyni darowała uprzednio swojemu wnukowi, B.K. wystąpiła z roszczeniem przeciwko P.P. o zapłatę zachowku.

Sąd okręgowy uznał, że powództwo zasługuje na uwzględnienie. W uzasadnieniu wskazał, że darowizna uczyniona na rzecz pozwanego P.P. wchodzi do masy spadkowej i substratu zachowku. Wartość przedmiotu darowizny została ustalona na kwotę 276 tys. zł. A ponieważ B.K. przysługuje prawo do zachowku w wysokości jednej czwartej wartości spadku, to sąd zasądził na jej rzecz 69 tys. zł.

Sąd okręgowy nie znalazł podstaw, by oddalić roszczenie lub miarkować zachowek na podstawie art. 5 k.c. W uzasadnieniu wskazał na cel przepisów o zachowku, które mają służyć urzeczywistnieniu obowiązków moralnych, jakie spadkodawca ma względem swoich najbliższych.

Odwołanie od tego wyroku złożył P.P.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uznał, że apelacja jest uzasadniona jedynie w tej części, w której P.P. zarzuca sądowi I instancji naruszenie prawa materialnego przez uznanie, że w sprawie nie zachodzą podstawy do zastosowania art. 5 k.c. Sąd apelacyjny uznał ten zarzut za słuszny. Jego zdaniem istnieją podstawy do zastosowania klauzuli generalnej zasad współżycia społecznego.

Sąd uznał, że P.P. ma możliwość zaspokojenia niezbędnych potrzeb mieszkaniowych swoich i rodziny jedynie w darowanym lokalu. Sytuacja materialna P.P. jest bowiem trudna i to nie tylko dlatego, że lokal ten wyremontował z zaciągniętego kredytu, który nadal spłaca, ale także z tego powodu, że dochód rodziny pozwanego w przeliczeniu na każdego jej członka wynosi około 1 tys. złotych miesięcznie.

Sąd podkreślił również, że ważnym elementem dla oceny zasadności zastosowania art. 5 k.c. jest to, że P.P. partycypował w kosztach przekształcenia lokatorskiego prawa spółdzielczego w prawo spółdzielcze własnościowe, a zatem przyczynił się w sposób zasadniczy do powstania masy spadkowej. B.K. stała się jedynie beneficjentką zapobiegliwości pozwanego.

Zebrany w sprawie materiał dowodowy wykazał też, że B.K. nie pomagała P.P. i jego żonie w opiece nad ciężko chorą matką.

W ocenie sądu są to dodatkowe wzmacniające okoliczności do oceny, że po stronie powódki żądanie zapłaty zachowku w pełnej wysokości stanowi nadużycie prawa.

Mając powyższe na uwadze sąd apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok. Uznał bowiem, że w rozpoznawanej sprawie istnieją podstawy do miarkowania zachowku o dwie trzecie jego wysokości.

Wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu ( sygn. akt I ACa 176/14).

PS