statystyki

Wydalani powinni mieć czas na dobrowolne opuszczenie Unii

autor: Dobromiła Niedzielska – Jakubczyk17.02.2015, 07:35; Aktualizacja: 17.02.2015, 09:03
Praktyka automatycznego niewyznaczania terminu dobrowolnego wyjazdu w każdym przypadku, gdy w grę wchodzi podejrzenie o naruszenie szeroko rozumianego porządku publicznego, jest niezgodna z prawem Unii.

Praktyka automatycznego niewyznaczania terminu dobrowolnego wyjazdu w każdym przypadku, gdy w grę wchodzi podejrzenie o naruszenie szeroko rozumianego porządku publicznego, jest niezgodna z prawem Unii.źródło: ShutterStock

Praktyka automatycznego i natychmiastowego wydalania przybyszów spoza UE bez wyznaczenia im terminu na dobrowolny wyjazd jest niezgodna ze wspólnotowym prawem – uznała rzeczniczka generalna luksemburskiego Trybunału Sprawiedliwości Eleanor Sharpston.

O to, jak należy rozumieć pojęcie zagrożenia dla porządku publicznego, jakie może stanowić nielegalny lub oskarżony o popełnienie przestępstwa imigrant, zapytała TSUE i holenderska Rada Stanu. Chodziło o ustalenie, kiedy organy państwa Unii mogą nakazać natychmiastowe wydalenie przybysza, a kiedy muszą – zgodnie z dyrektywą 2008/115/WE w sprawie powrotów nielegalnie przebywających w UE obywateli państw trzecich – wyznaczyć im termin na dobrowolny wyjazd. Unijną zasadą jest bowiem – nawet w odniesieniu do bezprawnie przebywających w państwie członkowskim – wskazanie czasu, w którym muszą opuścić Wspólnotę. Standardowo jest to od siedmiu do trzydziestu dni. W drodze wyjątku organ imigracyjny może wyznaczyć termin krótszy od tygodnia. Kiedy natomiast wydalana osoba stanowi zagrożenie dla porządku publicznego, państwu członkowskiemu wolno w ogóle zrezygnować z wyznaczania czasu na dobrowolne opuszczenie jego terytorium. Ta ostatnia możliwość została zastosowana w Niderlandach w przypadku Chińczyka, który przesiadając się na amsterdamskim lotnisku, posługiwał się fałszywym paszportem, a także wobec I.O., który w czasie pobytu na podstawie 21-dniowej wizy został zatrzymany za stosowanie przemocy domowej. Holendrzy chcieli się więc dowiedzieć, jak rozumieć pojęcie zagrożenia porządku publicznego.


Pozostało jeszcze 35% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane