Osoba zaskoczona przez włamywacza lub uderzona przez chuligana może wybrać każdy sposób obrony, który pozwoli jej na skuteczne odparcie ataku. Wyrządzenie szkody napastnikowi jest usprawiedliwione samą bezprawnością i bezpośredniością dokonanego przez niego zamachu.
Czy mogę złamać rękę złodziejowi?
Reklama
Zobaczyłem z okna mieszkania, jak złodziej kradnie radio z mojego samochodu. Kiedy jednak zbiegłem na parking, już go nie było. Przypadkowo spotkałem go dwa dni później na bazarze i w czasie zatrzymania złamałem mu rękę. Policjant powiedział, że przesadziłem i mogę też mieć sprawę karną. Czy działałem w ramach obrony koniecznej swojego mienia?

Reklama
Instytucję obrony koniecznej należy odróżnić od tzw. zatrzymania obywatelskiego, czyli ujęcia przestępcy na gorącym uczynku lub w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa. Obronę konieczną uzasadnia tylko zamach bezpośredni i rzeczywisty. Nie można podejmować działań obronnych w sytuacji, gdy napastnik przestał już działać lub odstąpił od swojego czynu. Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Katowicach, warunkiem podmiotowym obrony koniecznej jest świadomość zamachu i wola obrony. Obrona jest traktowana jako konieczna nie wtedy, gdy polega na odpieraniu jakiegokolwiek bezprawnego zamachu, ale wtedy, gdy jest podjęta odpowiednio do zagrożenia i w granicach konieczności dla ratowania zagrożonych dóbr prawnych. Nie można np. złamać ręki włamywaczowi, który po obrabowaniu naszego domu oddalił się z miejsca zdarzenia, będzie to zazwyczaj dopuszczalne w momencie, kiedy się w nim znajdował. W takiej sytuacji bowiem zamach nie jest już aktualny. Można natomiast użyć siły w mniej drastyczny sposób, by zatrzymać sprawcę do przyjazdu policji.
Podstawa prawna
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 18 września 2008 r., sygn. akt II AKa 236/2008.
Czy mogę ugodzić włamywacza nożem
Kilka miesięcy temu w czasie, kiedy byłam w domu i wyłączyłam alarm, do środka wkradł się włamywacz. Ukradł z sypialni laptopa i biżuterię. Nie natknęłam się na niego, ale zastanawiam się: czy poniosłabym konsekwencje, gdyby stanął na mojej drodze i ugodziłabym go nożem?
Każda sytuacja powinna zostać rozpatrzona indywidualnie. Z przedstawionej wynika, że czytelniczka mogła podjąć tego rodzaju działania obronne w celu ochrony swojego życia i mienia. Kroki podejmowane w granicach obrony koniecznej zawsze muszą być współmierne do niebezpieczeństwa zamachu. Obrona jest konieczna wtedy, gdy osoba zaatakowana wybrała najłagodniejszy, ale jednocześnie skuteczny sposób obrony przeciw zamachowi z możliwych w danej sytuacji środków. Nie można więc po prostu zabić włamywacza lub zadać mu ciężkich obrażeń, jeżeli jest szansa na obezwładnienie go bez trudu, ogłuszenie lub pozbawienie wolności poprzez zamknięcie w budynku. Nie oznacza to, że nie ma sytuacji, w których można legalnie podjąć nawet najbardziej drastyczne środki. Trudno odmówić prawa do obrony przy użyciu niebezpiecznego narzędzia przebywającej w domu kobiecie, jeżeli ma ona uzasadnione obawy o własne życie lub zdrowie. Współmierność podjętych działań do zamachu oznacza, że muszą być one adekwatne do zaatakowanego dobra. Zadanie ciosu nożem nie jest dopuszczalne, gdy złodziej chce zabrać np. pusty portfel lub mało wartościowy zegarek. Oczywiście również w takich sytuacjach mamy prawo do obrony należących do nas rzeczy, jednak nie można z tego powodu odbierać złodziejowi życia.
Odpieranie zamachu na własne życie, zdrowie lub mienie kosztem dobra napastnika jest usprawiedliwione samą bezprawnością i bezpośredniością zamachu, a nie brakiem innego racjonalnego sposobu uniknięcia zamachu. Jeżeli więc ktoś rzeczywiście znajdzie się w sytuacji zagrożenia, która dla uniknięcia nieodwracalnych skutków wymaga szybkiej reakcji, może poświęcić dobro napastnika o wyższej wartości niż dobro bronione przed zamachem. Nie może być wyłączone posłużenie się w obronie koniecznej nawet bronią palną lub nożem, jeśli napastnik przystępuje do stosowania bezprawnej przemocy wobec innej osoby. Napadnięty ma prawo do obrony skutecznej i dlatego napastnika obciąża ryzyko szkodliwych dla niego następstw.
Podstawa prawna
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 20 czerwca 2007 r., sygn. akt II AKa 168/2007.
Czy miałam prawo użyć gazu wobec intruzów
Na swojej posesji zastałam dwóch bezdomnych pijących piwo w altanie. Czy mogłam w ramach obrony koniecznej użyć gazu, by szybciej opuścili nieruchomość?
O obronie koniecznej można mówić tylko w sytuacji realnego zagrożenia. O powstaniu zagrożenia w przedstawionej sytuacji nie decyduje wyłącznie subiektywne odczucie właściciela posesji, ale przede wszystkim obiektywne okoliczności. Nie można podjąć obrony w sytuacji, gdy poruszamy się nocą w odludnym miejscu, a za nami idzie grupa wulgarnie zachowujących się nastolatków albo wydaje nam się, że osoba wchodząca w nocy bez zapowiedzi na posesję chce nas okraść. Nie może powoływać się także na prawo do obrony koniecznej ten, kto przewidując możliwość zamachu i mogąc go uniknąć, doprowadza do sytuacji umożliwiającej jego dokonanie, wychodzi mu naprzeciw, prowokując niejako napastnika. Jeżeli więc właściciel domu widzi, że złodziej przeskakuje ogrodzenie, a następnie próbuje włamać się do garażu, to nie może czekać, aż ukradnie znajdujące się tam rzeczy i strzelać do niego w momencie, kiedy będzie opuszczał podwórko.
Podstawa prawna
Art. 25 par. 1 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553 ze zm.).
Czy za użycie noża można zostać ukaranym
W mojej okolicy odnotowano wiele przypadków rozbojów. Zdecydowałam więc, że w celu obrony będę nosiła przy sobie mały nóż. Zastanawiam się jednak, czy postępuję słusznie. Czy w razie jego niewłaściwego użycia przeciwko przestępcy mogę sama zostać oskarżona o przestępstwo?
Z założenia działanie podjęte w granicach obrony koniecznej jest działaniem zgodnym z prawem. Nie stanowi ono wobec tego przestępstwa. Nie stanowi również czynu niedozwolonego w rozumieniu prawa cywilnego. Oznacza to, że napastnik, któremu broniący się wyrządził szkodę, nie będzie mógł wystąpić np. o odszkodowanie do sądu cywilnego. Odpowiedzialność można ponieść jednak za przekroczenie granic obrony koniecznej, czyli najczęściej za podjęcie zbyt daleko idących w skutkach działań obronnych. Jeżeli jednak przekroczenie nastąpiło pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu, osoba broniąca się może zostać potraktowana przez sąd lub prokuratora w uprzywilejowany sposób. Przekroczenie granic obrony koniecznej może w niektórych okolicznościach doprowadzić nie tylko do złagodzenia kary orzeczonej przez sąd czy odstąpienia od niej, lecz także do umorzenia postępowania karnego już na etapie dochodzenia lub śledztwa. Osoba, która przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu nie podlega bowiem karze.
Podstawa prawna
Art. 25 par. 3 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553 ze zm.).
Czy dostanę pozwolenie na broń
Chciałbym czuć się bezpieczniej i kupić sobie pistolet do obrony osobistej. Czy mam szansę na uzyskanie pozwolenia?
Policja wydaje pozwolenie na broń tylko wtedy, gdy wnioskodawca nie stanowi zagrożenia dla samego siebie, porządku lub bezpieczeństwa publicznego i przedstawi ważną przyczynę posiadania broni. Za taką przyczynę uznaje się przede wszystkim stałe, realne i ponadprzeciętne zagrożenie życia, zdrowia lub mienia. Wnioskodawca musi więc przekonać policję, że jego sytuacja jest na tyle wyjątkowa i różniąca się od sytuacji ogółu obywateli, że w sposób niewątpliwy i oczywisty zasługuje na możliwość posługiwania się bronią. Zagrożenie życia lub zdrowia musi być obiektywne, aktualne i realne, a przede wszystkim ponadprzeciętne w konkretnym środowisku. Jak wskazał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, sam fakt, że skarżący odczuwa zagrożenie związane ze swoją osobą, jak również członków najbliższej rodziny, nie stanowi wystarczającej przesłanki do uznania obiektywnego, realnego i ponadprzeciętnego zagrożenia (wyrok z 18 marca 2011 r. II SA/Wa 2052/2010). Okolicznością przemawiającą za wydaniem pozwolenia mogą być zdarzające się incydenty związane z wykonywaniem działalności gospodarczej (próby włamań do lokalu firmy, groźby karalne kierowane do przedsiębiorcy), które zostały zgłoszone organom ścigania. Powodem może być też wykonywanie profesji wiążącej się z koniecznością podróżowania po kraju z dużą ilością gotówki lub wartym miliony złotych towarem. Poza tym, aby uzyskać pozwolenie na broń do obrony osobistej, trzeba spełnić wiele innych warunków (m.in. mieć ukończone 21 lat, być osobą nieuzależnioną od alkoholu i zdrową psychicznie).
Podstawa prawna
Art. 10 ust 1 i 15 ust. 1 ustawy z 21 maja 1999 r. o broni i amunicji (Dz.U. z 2012 r. poz. 576 ze zm.).
Czy jestem chroniony jak policjant
Słyszałem, że osoby, które reagują na akty wandalizmu i przemocy w miejscach publicznych, są chronione jak policjanci i mogą korzystać z przysługujących im uprawnień. Czy to prawda?
Osoby, które stają w obronie innych lub cudzego mienia, nie mają uprawień przysługujących policji. Korzystają jednak z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym. Oznacza to, że sprawca pobicia, który naruszy nietykalność osoby stającej w obronie ofiary, poniesie odpowiedzialność karną jak za naruszenie nietykalności policjanta. Broniący innej osoby nie ma jednak prawa do użycia środków przymusu bezpośredniego (ale może użyć siły adekwatnej do odparcia zamachu na życie pokrzywdzonego), broni palnej lub legitymowania sprawcy. Gdy np. napastnik z powodu podjętej koniecznej obrony interwencyjnej uderzy lub w inny sposób naruszy nietykalność cielesną starającego się go obezwładnić obywatela, niezależnie od zarzutów za rozbój, kradzież lub niszczenie mienia, będzie odpowiadał także na podstawie art. 222 par. 1 kodeksu karnego. Stanowi on, że za naruszenie nietykalności funkcjonariusza publicznego grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo kara pozbawienia wolności do lat 3. W innych przypadkach takie zachowanie jest traktowane jak zwykłe naruszenie nietykalności cielesnej zagrożone grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Podstawa prawna
Art. 25 par. 4 i 5 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553 ze zm.).