Orzeczenie
Prawo do poruszania się londyńskich taksówek po buspasach nie musi być uznane – mimo że innych przewoźników obowiązują ograniczenia – za pomoc państwa zakazaną przez traktat o funkcjonowaniu UE – orzekł Trybunał Sprawiedliwości. Ale może być tak zakwalifikowane, gdyby biło w podmioty z innych unijnych krajów, które chciałyby wejść na rynek przewozów.
Reklama
Pokrętny wyrok TS to efekt skargi do sądu krajowego spółki Eventech, oferującej w Londynie PHV (private hire vehicles), czyli samochody z kierowcą do wynajęcia. Jej właściciel zaoferował kierowcom rekompensatę za każdy mandat za jazdę po buspasach.
Sąd administracyjny oddalił jednak skargę Eventechu na nałożenie mandatów w wysokości ponad 180 tys. funtów. Spółka dowodziła, że zasady korzystania z buspasów przez czarne taksówki są niezgłoszoną Komisji Europejskiej i niezgodną ze wspólnym rynkiem pomocą państwa. Z kolei Transport for London (TfL), czyli organ zarządzający ruchem drogowym stwierdził, że taksówki w przeciwieństwie do PHV muszą być np. przystosowane do przewożenia inwalidów, a taksówkarze powinni podawać ceny na podstawie wskazań taksometrów. Kierowców PHV żaden z tych wymogów nie obowiązuje.
TSUE przyznał rację Eventechowi, że dla taksówkarzy korzystna jest możliwość jeżdżenia po buspasach. Przypomniał, jednak że władze publiczne powinny mieć możliwość rezygnacji z dochodów, jeśli realizują cel taki, jak zapewnienie efektywnego transportu. Nie zmienia to faktu, że przywileje londyńskich taksówkarzy mogą negatywnie wpływać na wymianę handlową w UE. Ocena tego należy jednak do sądu krajowego.
ORZECZNICTWO
Wyrok TSUE z 14 stycznia 2015 r. w sprawie C-518/13. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia