statystyki

W Zielonej Górze postępowania pojawiały się i znikały. W szafach

autor: Ewa Ivanova15.01.2015, 07:33; Aktualizacja: 15.01.2015, 08:39

W prokuraturze szykuje się prawdziwe trzęsienie ziemi. Po raz pierwszy wyszła na jaw sprawa fałszowania statystyk i chowania spraw do szuflady.

Czy w prokuraturze fałszowano na wielką skalę wyniki statystyczne i przetrzymywano sprawy w szafach? Czy ktoś wychodził w ten sposób przed orkiestrę, chcąc zaspokoić oczekiwania „góry”, czy wręcz przeciwnie: wszystko odbywało się co najmniej z milczącym przyzwoleniem zwierzchników? Na te pytania będą musieli odpowiedzieć prokuratorzy ze Szczecina. To do nich ostatecznie trafiło postępowanie, które wielu wolałoby zamieść pod dywan. To pierwsza sprawa o takiej skali w prokuraturze. Jej niechlubnym bohaterem jest Prokuratura Rejonowa w Zielonej Górze.

Trwają czynności sprawdzające w kierunku ewentualnego naruszenia przepisów o statystyce publicznej oraz par. 271 k.k., czyli poświadczenia nieprawdy w dokumentach. To wszystko, co mogę powiedzieć. Za wcześnie na szczegóły – ucina Małgorzata Wojciechowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Nieco bardziej rozmowna jest Prokuratura Generalna. To do niej pierwotnie wpłynął sygnał.


Pozostało 88% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane