Chorobowe należy mu się przez rok. Po tym czasie nie przysługuje już żadne świadczenie. Jeżeli jest szansa na powrót do zdrowia, sędzia nie może przejść w stan spoczynku. Pozostaje życie z oszczędności.
Zdaniem prof. Ireny Lipowicz, rzecznika praw obywatelskich, taki stan prawny budzi wątpliwości konstytucyjne. Dlatego też zwróciła się w tej sprawie do prof. Romana Hausera, przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa.
– – podkreśla Waldemar Żurek, rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa.
Dodaje, że obecnie trudno jest przewidzieć, jaką ostatecznie decyzję podejmie rada – czy znów będzie starała się przekonać prawodawcę do wprowadzenia odpowiednich zmian w prawie o ustroju sądów powszechnych, czy też zdecyduje się skierować w tej sprawie wniosek do Trybunału Konstytucyjnego.
O zmianę przepisów w tym zakresie od kilku lat zabiega również Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”.
– – mówi Maciej Strączyński, prezes SSP Iustitia.
Konstytucyjne wątpliwości
Zgodnie z art. 94 par. 1 prawa o ustroju sądów powszechnych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 427 ze zm. – dalej u.s.p.) sędzia w razie nieobecności w pracy z powodu choroby otrzymuje wynagrodzenie maksymalnie przez okres roku.
– zauważa prezes Strączyński.
O tym, czy sędzia zostanie przeniesiony w stan spoczynku, decyduje Krajowa Rada Sądownictwa. Jej decyzja nie jest jednak ostateczna – przysługuje od niej odwołanie do Sądu Najwyższego. A ten nie musi się zgodzić z rozstrzygnięciem KRS.
Tak właśnie było w przypadku jednego z sędziów, który zwrócił się ze skargą do RPO. Rada postanowiła przenieść go w stan spoczynku i tak ustaliła datę tego przeniesienia, że skarżący w żadnym okresie nie byłby pozbawiony wynagrodzenia lub uposażenia. Od decyzji odwołał się jednak prezes właściwego sądu, na skutek czego SN uchylił rozstrzygnięcie rady i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
RPO uważa, że art. 94 par. 1 u.s.p. może budzić uzasadnione wątpliwości konstytucyjne. Zdaniem prof. Lipowicz nie powinno być bowiem tak, że przepis nie przewiduje prawa do wynagrodzenia sędziego nieobecnego w pracy z tytułu choroby trwającej ponad rok, w sytuacji gdy nie została ostatecznie rozstrzygnięta kwestia przeniesienia go w stan spoczynku. A to może trwać wiele miesięcy od daty zaprzestania wypłacania sędziemu pensji.
„Artykuł. 178 ust. 2 Konstytucji RP przewiduje, że sędziom zapewnia się warunki pracy i wynagrodzenie odpowiadające godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków. W istocie więc konstytucja nie przewiduje takiej sytuacji, w której osoba w dalszym ciągu zachowująca status sędziego mogłaby zostać pozbawiona wynagrodzenia” – czytamy w piśmie do przewodniczącego KRS.
Problem z powrotem do zdrowia
O tym, czy schorowany sędzia będzie mógł przejść w stan spoczynku, KRS nie decyduje w sposób automatyczny.
– – tłumaczy prezes Strączyński.
Paradoksalnie więc kłopoty sędziego są o wiele poważniejsze, gdy istnieją szanse na to, że odzyska zdrowie. „Pracownik w takiej sytuacji otrzymuje świadczenie rehabilitacyjne, a następnie rentę na czas niezdolności do pracy. Sędzia nie może skorzystać z takich praw i nie wiadomo jak racjonalnie postąpić, gdy można przewidzieć jego niezdolność do pracy np. kilkuletnią, ale nie trwałą” – wskazuje Iustitia w jednym ze swoich pism do KRS.
– .
To, że takie sytuacje się zdarzają, potwierdza również Waldemar Żurek.
– – mówi rzecznik rady.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu