Prawo o ruchu drogowym wyraźnie wskazuje na obowiązki kierowcy związane z poruszaniem się po drogach. Pojazd nie może bowiem zagrażać bezpieczeństwu osób w nim jadących oraz innych użytkowników ruchu. Zadbać należy o to, by w trakcie jazdy zapewnione zostało odpowiednie pole widzenia oraz łatwe wygodne posługiwanie się urządzeniami zainstalowanymi w wyposażeniu samochodu.

Kierowca ponadto jest obowiązany do przestrzegania spokoju publicznego. Musi również dbać o środowisko, co przejawia się w pilnowaniu, by prowadzony przez niego pojazd nie wydzielał szkodliwych substancji w stopniu, które przekraczałby dozwolone limity.

O czym trzeba pamiętać zimą?

Ustawa zawiera specjalne przepisy dotyczące utrzymania samochodu zimą. Obowiązkiem kierowcy jest usuwanie śniegu i lodu z szyb, lusterek, świateł tablic rejestracyjnych oraz dachu.
Ukarani mandatem możemy zostać nie tylko za nieodśnieżanie samochodu, ale także za jego… odśnieżanie. Stać się tak może, gdy robimy to przy włączonym silniku. Pozostawienie bowiem pracującego silnika podczas postoju na obszarze zabudowanym zagrożone jest karą grzywny w wysokości 100 zł.

Co więcej, nawet 300 zł mandatu możemy otrzymać, gdy wykonujemy tę czynność się na obszarze zabudowanym. Zagrożona grzywną jest bowiem sytuacja, w której włączony silnik na obszarze zabudowanym powoduje nadmierną emisję spalin lub nadmierny hałas. Na szczęście ukarani możemy zostać jedynie za jedno z tych wykroczeń.

Policja zapewnia, że każdy przypadek naruszeń przepisów rozpatrywany jest indywidualnie i nie łączy się on zawsze z wystawieniem mandatu, dlatego nie powinniśmy zbytnio oddalać się od samochodu, który zostawiamy z włączonym silnikiem. Na pewno pomoże to nam w ewentualnych negocjacjach z funkcjonariuszami.

Odmowa przyjęcia mandatu będzie wiązać się ze sporządzeniem wniosku o ukaranie. Wtedy kierowcy grozić będzie karą grzywny do 3 tys. zł lub nagana.

Nie należy zapominać również o dokładnym wyczyszczeniu ze śniegu i lodu karoserii. Przemieszczanie się bowiem samochodem z zaśnieżonym dachem zagrożone jest grzywną nawet do 500 zł.