Reklama
Odroczenie terminu do 1 marca 2015 r. przewiduje nowelizacja ustaw o dowodach osobistych i ewidencji ludności oraz prawa o aktach stanu cywilnego. Na jej mocy mają zostać ze sobą skomunikowane rejestry: PESEL, dowodów osobistych oraz aktów stanu cywilnego.
Stanisław Bodys, wiceprezes Unii Miasteczek Polskich, podkreślał w środę na posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, że kolejne dwa miesiące niewiele zmienią, a wydawanie nowych dowodów czy aktów stanu cywilnego od marca 2015 r. będzie napotykało duże trudności. W jego ocenie problemem będzie też ustalenie w najbliższych wyborach spisu osób uprawnionych do głosowania, bo korzysta się przy tym m.in. z aktów stanu cywilnego.
Piotr Stachańczyk z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych przekonywał jednak w Sejmie, że dalsze przesuwanie terminu nie wchodzi w grę, bo z końcem marca wygasają licencje na obecne oprogramowanie.
– Nie jestem pewny, czy dodatkowe dwa miesiące spowodują, że rejestry będą działać prawidłowo. Długość tego okresu jest wymuszona sytuacją, rząd jest w sytuacji bez wyjścia – wytykał Jacek Sasin, poseł PiS. – Jeśli cztery lata stanowiły za krótki okres, aby zbudować i uruchomić system, to trudno uwierzyć, że dodatkowe dwa miesiące będą panaceum na ten problem – dodał.
Wczoraj do uchwalonej w środę w nocy nowelizacji senacka komisja samorządu terytorialnego wprowadziła poprawkę. Na jej mocy 1 stycznia 2015 r. wejdzie w życie przepis przewidujący, że po sporządzeniu aktu stanu cywilnego obywatel otrzymuje jeden jego odpis z urzędu, a więc bezpłatnie. Jest to konieczne, ponieważ od 2 stycznia 2015 r. w ustawie o opłacie skarbowej zlikwidowane zostanie zwolnienie z niej odpisów aktu otrzymywanych zaraz po jego sporządzeniu.
Etap legislacyjny
Ustawę rozpatrzy dziś Senat