Sprawa dotyczyła kwoty, jaką w kwietniu 2004 r. Romuald O. pożyczył spółce S. Umowa zawarta przed notariuszem opiewała na ok. 1,4 mln zł. Pożyczka miała być spłacona w ciągu roku, a jej zabezpieczeniem było przewłaszczenie prawa użytkowania wieczystego na nieruchomości w Szczecinie, którym dysponowała spółka S. Zgodnie z umową do czasu spłaty pożyczki użytkownikiem wieczystym szczecińskiej działki miał być Romuald O., po czym miało nastąpić zwrotne przeniesienie użytkowania wieczystego na spółkę. Stosowne wpisy zostały poczynione w księdze wieczystej, włącznie z powrotnym przeniesieniem prawa.
Pojawiły się jednak problemy ze spłatą. Jeszcze w kwietniu 2005 r. zawarto aneks do umowy, w której przedłużono termin spłaty do maja tego roku, ale jednocześnie spółka zgodziła się na wykreślenie z księgi wieczystej wzmianki o zwrocie użytkowania wieczystego na jej rzecz. Do spłaty pożyczonej kwoty ostatecznie nie doszło. W efekcie wpis o zwrocie użytkowania wieczystego został prawomocnie wykreślony.