Firmy farmaceutyczne nie mają prawa żądać od aptek kopii recept. Potwierdza to generalny inspektor ochrony danych osobowych (GIODO).
Firmy farmaceutyczne nie mają prawa żądać od aptek kopii recept. Potwierdza to generalny inspektor ochrony danych osobowych (GIODO).
Aptekarze skarżą się, że mają problem z nabywaniem leków. Jak twierdzą, firmy farmaceutyczne oczekują dostarczenia im kserokopii recept stwierdzających zapotrzebowanie na dany preparat. Tłumaczą to tym, że niektóre leki są w Polsce znacznie tańsze niż na Zachodzie i miały miejsce przypadki sprzedawania ich przez apteki za granicę.
Sprawą zainteresował się główny inspektor farmaceutyczny. Skierował pismo do GIODO z pytaniem, czy numer recepty można uznać za wrażliwe dane osobowe i czy firmy farmaceutyczne, w celu złożenia zamówienia na konkretny preparat leczniczy, mają prawo wymagać od farmaceutów skanów recept z tym numerem.
– GIODO wskazał, że nie są mu znane przepisy, które nakładałyby na apteki taki obowiązek – informuje rzecznik prasowy GIODO, Małgorzata Kałużyńska-Jasak.
Jak dodaje, obrót produktami leczniczymi, w tym zasady i tryb przyjmowania oraz wydawania tych produktów przez hurtownie farmaceutyczne, określony jest w szczególności ustawą – Prawo farmaceutyczne (Dz.U. z 2001 r. nr 126, poz. 1381 ze zm.) oraz wydanym na jej podstawie rozporządzeniem ministra zdrowia w sprawie procedur Dobrej Praktyki Dystrybucyjnej (Dz.U. z 2002 r. nr 144, poz. 1216). Brak w nich unormowania obowiązku przesyłania kserokopii bądź skanów recept.
– Obowiązujące przepisy nie upoważniają firm farmaceutycznych do otrzymywania od aptekarzy kopii lub skanów recept. Apteka, przekazując je, o ile można można zidentyfikować dane pacjenta, lekarza lub świadczeniodawcy, naraża się na cofnięcie zezwolenia na prowadzenie działalności – ostrzega Bartłomiej Sasin, prawnik w Barylski T., Olszewski A., Brzozowski A. Kancelaria Prawnicza.
– Należy jednak pamiętać, że prawo farmaceutyczne nie zabrania udzielania hurtownikowi informacji o poziomie sprzedaży. Oznacza to, że przedsiębiorcy mogą wspólnie wypracować system przekazywania danych o wysokości sprzedaży w danym okresie. Informacje powinny być pozbawione danych osobowych – zwraca uwagę Krzysztof Kumala, prawnik, członek Praktyki Life Sciences w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka.
Nie pociesza to jednak właścicieli aptek.
– Prawo prawem, ale jak nie wyślę recept, to nie dostanę leków. Ktoś inny dostosuje się do wymogów firm farmaceutycznych i ludzie pójdą do niego. Nikt nie zastanawia się przecież nad ochroną danych podczas kupowania leku w aptece – mówi jeden z warszawskich aptekarzy.
Główny inspektor farmaceutyczny stara się zrozumieć obie strony sporu.
– Wiemy, że aptekarze nie chcą wysyłać kserokopii, i ich rozumiemy, bo sprawa ta może budzić wątpliwości pod względem prawnym. Rozumiemy jednak też stanowisko firm farmaceutycznych, które chcą uniknąć sytuacji, w których leki zgodnie ze statystykami są, ale w praktyce nie ma ich na terenie kraju – wskazuje rzecznik GIF Paweł Trzciński.
Dodaje, że ma nadzieję, iż na przełomie jesieni i zimy uda się doprowadzić do spotkania stron i wypracowania rozwiązania, które przede wszystkim zabezpieczy interesy pacjentów.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Powiązane
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama