statystyki

Rzecznik prasowy KRS: Nikt nie przynosi kandydatów na sędziów w teczce

autor: Małgorzata Kryszkiewicz09.09.2014, 06:39; Aktualizacja: 09.09.2014, 08:27

Tezy, jakie stawia były prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień w wywiadzie dla DGP mogą być odczytane jako pomówienie. Jeśli miałby on takie informacje, o jakich mówi, jego obywatelskim obowiązkiem jest wniosek do prokuratury - uważa Waldemar Żurek, rzecznik prasowy Krajowej Rady Sądownictwa.

Małgorzata Kryszkiewicz: W Krajowej Radzie Sądownictwa króluje nepotyzm? Były prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień stwierdził na naszych łamach („W sądach nie chcą świeżej krwi”, DGP 168/2014), że KRS nie spełnia swoich funkcji i jest jedynie miejscem do „przyklepywania” kandydatów na sędziów.

Waldemar Żurek, rzecznik prasowy Krajowej Rady Sądownictwa: Zszokowały mnie wypowiedzi byłego prezesa TK. Sugestia, że każdy z członków Rady, wzorem czasów poprzedniego systemu, przychodzi na posiedzenia ze swoimi kandydatami „w teczce” i dba, żeby to właśnie oni przeszli, czy też tego, że są osoby, które znajdą czas, miejsce i sposobność by dotrzeć do polityków, jest dla mnie po prostu szokiem. To jest kłamstwo. Teza ta została sformułowana w czasie, gdy niektóre media żyją „spiskiem kelnerów”, zatem niektórzy członkowie Rady mogą zupełnie słusznie czuć się urażeni. I na takie obraźliwe oceny nie ma absolutnie zgody.

MK: Prezes Stępień mija się z prawdą?

WŻ: Jestem w radzie drugą kadencję i staram się uczestniczyć w każdym posiedzeniu. Tezy, jakie stawia prezes Stępień mogą być odczytane jako pomówienie. Jeśli miałby on takie informacje, jego obywatelskim obowiązkiem jest wniosek do odpowiednich organów, do prokuratury. Sugerowanie, że tutaj są załatwiane jakieś prywatne interesy jest skandaliczne.

MK: KRS źle wybiera kandydatów na sędziów?

WŻ: Bardzo często mamy niezwykle trudne wybory, mamy ogromną liczbę świetnych kandydatów i z reguły jest tak, że tych dobrych kandydatów jest więcej niż miejsc do obsadzenia. Są konkursy, gdzie o jedno miejsce ubiega się 30-40 osób. I w tak licznej grupie, musi znaleźć się kilku naprawdę mocnych kandydatów. Problemem jest wówczas, jak wybrać tego najlepszego. A zdarza się nawet, że jakieś stanowisko pozostanie nieobsadzone, bo mamy dwóch równie dobrych kandydatów i nie udaje się wypracować żadnego kompromisu. Mam wrażenie, że prezes tak naprawdę nie wie, jak działa Rada, czym się zajmuje.

MK: Czy zgadza się Pan z postulatem rozszerzenia składu KRS o przedstawicieli korporacji prawniczych?


Pozostało 82% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • dsf(2014-09-09 10:46) Zgłoś naruszenie 00

    Ostro, ale mówiąc krótko:
    Należało mu się. Pan Prezes wypowiadając się publicznie poleciał freestylem i nadział się na niezłą kontrę. Chapeau bas Panie Żurek.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane