statystyki

Koniec z władzą absolutną konsumenta?

15.07.2014, 07:03; Aktualizacja: 15.07.2014, 07:08

Propozycje zmierzające do ukrócenia procederu szantażowania przedsiębiorców pozwami za stosowanie klauzul niedozwolonych dowodzą, że polski ustawodawca potrafi w porę opamiętać się - pisze mec. Małgorzata Świeca

Polski ustawodawca bardzo lubi popadać w skrajności. W szczególności widać to po tzw. prokonsumenckim podejściu. Na wstępie powiedzieć wypada kilka słów o konsumentach w ogólnym tego słowa znaczeniu. Osoby fizyczne, nieprowadzące działalności gospodarczej, są z reguły uważane za słabsze strony każdego stosunku prawnego, jak również za słabszych uczestników szeroko rozumianego obrotu gospodarczego. Stąd też, co do zasady słusznie, rozpoczęto w pewnym momencie przyznawanie im szeregu uprawnień, mających na celu wyrównanie ich szans w relacjach z przedsiębiorcami. Przykładem jest choćby zwolnienie osób fizycznych będących pracownikami z obowiązku ponoszenia kosztów sądowych w sprawach przeciwko pracodawcom, gdy wartość przedmiotu sporu nie przekracza 50 000 zł. Najbardziej jednak jaskrawym przejawem prokonsumenckości naszego prawa są regulacje dotyczące konsumentów zawierających umowy z przedsiębiorcami.


Pozostało 77% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • harald(2014-07-15 22:59) Zgłoś naruszenie 00

    Czy aby to nie przedsiębiorca powinien dopasować swoje umowy i regulaminy do wymogów prawa? A co z wolnym rynkiem? Skoro znalazła się nisza dla łatania złych regulaminów, to czemu tego zabronić? Może to nauczy przedsiębiorców szanowania prawa strony słabszej. Nie stać ich na adwokata przed pisaniem regulaminu? Taki im napisze i po sprawie.

    Odpowiedz
  • VIATOR(2014-07-15 10:54) Zgłoś naruszenie 00

    Punkt widzenia zależy od usytuowania patrzącego. W wypowiedzi mec. Świecy widać to jak na dłoni.Z punktu widzenia konsumenta np. usług telekom. uzasadniona jest argumentacja przeciwna wskazująca na słabość poszczególnego usługobiorcy względem wielkich i majętnych korporacji uprawiających w dodatku przez swój marketing tzw. polowanie na upatrzonego. Jak równać się takiemu śmiertelnikowi z prawnikami, psychologami i wielka kasą stojąca za wielka korporacją. Wniosek? Nie szukajmy nowych dróg lecz wzorujmy się na tych, którzy już je przeszli i poznali wszelkie meandry praktyki. Nadzoru Państwa nad rynkiem nic nie zastąpi. Wzorem winien być system niemiecki.

    Odpowiedz
  • nick(2014-07-15 14:43) Zgłoś naruszenie 00

    Uszło uwagi pani mecernas, że polskie regulacje są tylko implementacją regulacji europejskich. Tekst wybitnie jednostronny, pomijający masowość stosowania nieuczciwych klauzul przez przedsiębiorców.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane