statystyki

Afera lege artis: nie trzeba płacić za nieświadome kliknięcie

autor: Sławomir Wikariak14.07.2014, 16:00
Internet

Przedsiębiorcy nie tylko są teraz wzywani do zapłaty, ale też ich dane zostały umieszczone w serwisie Oszusci.orgźródło: ShutterStock

Przedsiębiorcy, którzy nieświadomie stali się użytkownikami serwisu Lege-Artis.edu.pl, nie powinni płacić. Prowadzący go Krzysztof Habiak w przeszłości przegrał już wiele procesów w podobnych sprawach.

O serwisie zrobiło się głośno po tym, jak wielu przedsiębiorców dostało wezwania do zapłaty za przystąpienie do „ekskluzywnego internetowego serwisu prawno-edukacyjnego”. W jaki sposób stali się jego użytkownikami? Przypadkiem. Na adres e-mail dostali link, a gdy kliknęli na niego, zostali odesłani do regulaminu. Ten nieprzypadkowo zaczynał się od zastrzeżeń dotyczących cookies. Przyzwyczajeni do takich ostrzeżeń, nie czytali ich, tylko automatycznie kliknęli na przycisk „Przeczytałem i akceptuję regulamin”. Tymczasem poniżej widniała informacja o zawarciu odpłatnej umowy. Kliknięcie na przycisk zdaniem właściciela serwisu oznaczało przyjęcie oferty i zaakceptowanie umowy.

Przedsiębiorcy nie tylko są teraz wzywani do zapłaty, ale też ich dane zostały umieszczone w serwisie Oszusci.org. Wielu zastanawia się, czy nie machnąć ręką i nie zapłacić dla świętego spokoju. Nie powinni jednak tego robić. Nawet jeśli Krzysztof Habiak skieruje przeciwko nim sprawę do sądu, to prawdopodobnie z nim wygrają. Na to przynajmniej wskazuje dotychczasowe orzecznictwo.


Pozostało jeszcze 62% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • ctx(2014-07-17 22:46) Zgłoś naruszenie 10

    Po co wypowiadać umowę która powstała na skutek przestępstwa lub ja nie zawieraliśmy, on tylko na to czeka. Wysłałem pismo o uchyleniu się...za potwierdzeniem odbioru i co z tego jak wróciło i jak wraca cała wysyłana korespondencja do De lege artis Krzysztof Habiak, jak przystało na uczciwego biznesmena adres jest lipny jak i poprzednie adresy jego działalności(CEIDG).
    Dalej. Z tego artykułu wynika żeby złożyć wypowiedzenia na wszelki wypadek Ale KH się zabezpieczył i będzie chciał następna kasę, za następny miesiąc(halo ktoś czytał ten regulamin), Tam jest zapis, że termin wypowiedzenia wynosi 30dni, czyli i tak łapiemy się na następny miesiąc czyli Pan Rubik i ja Na następne 11000 zł plus opłaty dodatkowe np. odsetki w wysokości czterokrotności kredytu lombardowego NBP(nawet nie wiem ile to jest). A dla tych co myślą, że potwierdzenie zawarcia umowy jest na jeden miesiąc to wyprowadzę ich z błędu, tam jest zapis: ,,umowa ulega automatycznemu przedłużeniu na kolejny miesiąc".
    A za miesiąc prokuratura dalej będzie prowadzić postępowanie opieszale w sprawie a nie przeciwko KH. Adresy z których wysyła bez skrępowania i prowadzi przestępczą działalność wyłudzania pieniędzy będą działały nadal mimo kilkunastu tysięcy pokrzywdzonych, dalej będzie umieszczał osoby na www.oszusci.org i jakoś włos z głowy mu nie spadnie.

    Odpowiedz
  • cvv(2014-07-14 16:49) Zgłoś naruszenie 00

    Prowadzi taki 'biznes' oparty o oszustwa i wyłudzenia już kilka lat, i nic. Wciąż bezkarny.

    Odpowiedz
  • Witalis(2014-07-14 17:13) Zgłoś naruszenie 00

    Czy Habiak wyłudzi od kogoś pieniądze skutecznie, czy tylko spróbuje to zrobić, ale ktoś tam nie dał się nabrać, prokuratura, mając o tym wiedzę - np. z publikacji prasowych - powinna tym delikwentem się zająć.
    Znam przypadek skutecznego wyłudzenia około 100 zł, a potem próby ponowne z jego strony, tym razem przeszło 800 zł na numerek z regulaminem poprzedzonym informacją o plikach cookies. Klient, któremu przygotowałem właściwą odpowiedź niestety nie chciał zgłaszać sprawy do prokuratury, ani nie chce dochodzić zwrotu wyłudzonych około 100 zł.
    Ale podkreślam, to powinno być ścigane z urzędu!

    Odpowiedz
  • Cynik76(2014-07-15 10:17) Zgłoś naruszenie 00

    Jak to w Polsce zwykle bywa orżnięcie kilkuset lub nawet kilku tysięcy obywateli i przedsiębiorców jest całkowicie bezkarne pod warunkiem, że nie dotyczy "znanych i lubianych". Tak było z mniej znaną aferą portalu "kbiz.pl" założonego przez tego Pana. Dopiero jak się okazało na jaką skalę owa firma a potem wirtualne stworzone wyłącznie na potrzeby tego biznesu rzekome firmy windykacyjne wysyłały faktury po 123 złote brutto za rzekomą usługę reklamową wraz groźnie brzmiącymi wezwaniami organy ścigania wzięły się do roboty, choć znając ich skuteczność w ściganiu bardziej wyrafinowanych przestępstw gospodarczych i oszustw opartych na lukach prawnych, sukcesu tj. powstrzymaniu pana K.H niestety nie wierzę. Na tych masowych akcjach pod szyldem "kbiz.pl" pewnie zarobił dzięki nieudolności naszego prawa naprawdę sporo biorąc pod uwagę, że nie każdy jego przymusowy klient rzekomej usługi reklamowej zadał sobie trud walki z nim i wolał dla świętego spokoju zapłacić. Teraz jak widać postanowił zrobić większy biznes, bo jak mawiali nasi przodkowie niemiłosiernie tłukąc tyłki swoich pociech przyłapanych na niewielkich wykroczeniach "od rzemyczka do koniczka". Pytanie jest jedno jaki będzie jego kolejny patent na to by się nie narobić a zarobić kosztem innych.

    Odpowiedz
  • Fago(2014-08-12 13:09) Zgłoś naruszenie 00

    Pan K.H. działa pod nowym szyldem, więc proszę uważać!!!

    http://tm-universe.blogspot.com/2014/08/naciagacz-pod-nowym-szyldem.html

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane