W myśl obecnie obowiązujących przepisów prawa o adwokaturze, adwokat może odmówić udzielenia pomocy prawnej tylko z ważnych powodów, o których informuje osobę zainteresowaną. Wątpliwości co do udzielenia lub odmowy udzielenia pomocy prawnej rozstrzyga okręgowa rada adwokacka, a w wypadkach niecierpiących zwłoki - dziekan. Jeżeli pomoc prawna ma nastąpić z urzędu, zwolnić adwokata od udzielenia tej pomocy może tylko organ, który go wyznaczył, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej. Tym przepisem jest art. 118 kodeksu postępowania cywilnego, zgodnie z którym z ważnych przyczyn adwokat lub radca prawny może wnosić o zwolnienie od obowiązku zastępowania strony w procesie. Sąd, zwalniając adwokata lub radcę prawnego, zwraca się jednocześnie do właściwej okręgowej rady adwokackiej lub rady okręgowej izby radców prawnych o wyznaczenie innego adwokata lub radcy prawnego. W takim wypadku okręgowa rada adwokacka lub rada okręgowej izby radców prawnych, wyznacza adwokata lub radcę prawnego nie później jednak niż w terminie dwóch tygodni, zawiadamiając o tym sąd.

Uciążliwa procedura

Adwokaci skarżą się na czasochłonność i uciążliwość tej procedury, jak również na to, że o tych sprawach powinien decydować wyłącznie samorząd zawodowy.
- Niestety obecnie obowiązujące w tym zakresie przepisy są niedoskonałe, procedura jest czasochłonna, a co najważniejsze niepotrzebnie obciążono sądy powszechne obowiązkami niejurysdykcyjnymi, do jakich z całą pewnością należy zajmowanie się sprawami zmiany pełnomocnika – mówi mec. Rafał Dębowski, sekretarz Naczelnej Rady Adwokackiej. – Nie ulega wątpliwości, że to nie sąd, a organ samorządu zawodowego, który wyznacza danego adwokata powinien decydować, czy nastąpiły ważne powody do zmiany pełnomocnika – dodaje.


Chodzi o przypadki, w których ujawnienie, o jakie ważne powody chodzi może przesądzić o wyniku sprawy. - Ważnym powodem uzasadniającym wniosek o zmianę pełnomocnika jest bowiem np. utrata zaufania klienta. Do utraty zaufania może dojść przykładowo wówczas, gdy powstaje między pełnomocnikiem a klientem spór co do sposobu prowadzenia sprawy. Normy etyki zawodowej nakazują wówczas adwokatowi wypowiedzieć pełnomocnictwo. W sprawie z urzędu pełnomocnictwa wypowiedzieć nie można, ale pełnomocnik może żądać zwolnienia go z funkcji – dodaje mecenas Dębowski.

Kolejnym problemem jest to, że według obecnie obowiązujących przepisów pełnomocnik musi ujawnić sądowi, a w konsekwencji drugiej stronie, motywy swojego wniosku. Ma to swoje poważne konsekwencje.

- Takie działanie grozi ujawnieniem tajemnicy adwokackiej, a w niektórych sytuacjach wręcz zmusza do działania na szkodę klienta – podkreśla mecenas Dębowski.

Nieprecyzyjność prawa

Obecne przepisy są, zdaniem pełnomocników, niedookreślone, nie wiadomo więc, jak należy rozumieć pojęcie „ważnych powodów”, które uzasadniają uwzględnienie wniosku o zwolnienie adwokata z obrony z urzędu. Sędziowie interpretują bowiem pojęcie „ważne powody” odmiennie, niż pełnomocnicy.

- Pojęcie to jest nieostre i ocenne. Ot, choćby odmowa zwolnienia z urzędówki koleżanki adwokat w okresie urlopu macierzyńskiego. To, co dla władz samorządowych byłoby oczywiście ważnym powodem, skutkującym natychmiastową zmianą pełnomocnika, najwyraźniej dla niektórych sędziów za taki powód nie uchodzi. Te kwestie wymagają zmian – podkreśla sekretarz NRA.

Inny problem występuje, gdy sąd uchyla własne postanowienie w przedmiocie zwolnienia pełnomocnika z urzędu. Obecnie obowiązujące przepisy nie precyzują, jak ma wyglądać dalsza procedura postępowania w tej sprawie.

- Choć przepisy nie dają jasnej wykładni, w mojej ocenie sąd powinien wówczas ponownie zwrócić się do rady adwokackiej o wyznaczenie kolejnego pełnomocnika. Co ciekawe, przepisy kodeksu postępowania cywilnego dotyczące zwalniania pełnomocnika z urzędu nie przewidują możliwości, aby o zmianę pełnomocnika wnioskował sam klient. Jak widać przyjęte rozwiązania, przeciwko którym samorząd adwokacki protestował, wymagają zmian – uważa mecenas Rafał Dębowski.

NRA proponuje zmiany w prawie

Sekretarz NRA podkreśla, że potrzebna jest zmiana przepisów i powrót do zasady, że o zmianie pełnomocnika powinien wyłącznie decydować samorząd zawodowy. Umożliwi to realne przyspieszenie pracy sądów.

- Adwokatura jest do tego doskonale przygotowana, czego dowodem był sprawnie i szybko działający przez dekady (do czasu nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego w 2010 r.) system wyznaczania, zwalniania i zmiany pełnomocników z urzędu. Cztery lata złych doświadczeń do dostatecznie długi okres, by naprawić to co w imię centralizacji władzy, zepsuto – reasumuje mecenas Dębowski.