statystyki

Mankamenty ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, czyli historia niechcianego słonia

autor: Mateusz Dróżdż11.07.2014, 00:00; Aktualizacja: 11.07.2014, 10:02
Mateusz Dróżdż prawnik, wykładowca Uczelni Łazarskiego, członek Stałej Grupy Ekspertów Rady Bezpieczeństwa Imprez Sportowych działającej przy MSW.

Mateusz Dróżdż prawnik, wykładowca Uczelni Łazarskiego, członek Stałej Grupy Ekspertów Rady Bezpieczeństwa Imprez Sportowych działającej przy MSW.źródło: Materiały Prasowe

Ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych bywa przedstawiana jako wzorcowy akt. W rzeczywistości jej liczne niedoróbki prowadzą do sytuacji wręcz komicznych - pisze prawnik Mateusz Dróżdż.

Podkomisja nadzwyczajna powołana do przygotowania projektu ustawy o zmianie ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych (dalej: u.b.i.m.) konstruuje kolejne propozycje zapisów do tego aktu. Ustawa generalnie określa zasady postępowania konieczne do zapewnienia bezpieczeństwa imprez masowych, zasady i tryb wydawania zezwoleń na ich przeprowadzanie, zasady gromadzenia i przetwarzania informacji dotyczących bezpieczeństwa imprez masowych, a także zasady odpowiedzialności organizatorów za szkody wyrządzone w związku z ich zorganizowaniem. Ratio legis tej ustawy to zapewnienie uczestnikom bezpiecznego udziału w imprezach masowych. Na marginesie należy jednak stwierdzić, że cel ten jest osiągany w dużej mierze w myśl zasady: „ważny jest efekt, nie do końca prawo”. Restrykcyjne działanie ustawy odczuwają nie tylko kibice, lecz także organizatorzy imprez masowych. Jej uchwalenie w trybie nagłym spowodowało, że pomimo krótkiego czasu obowiązywania, musiała być już kilkakrotnie nowelizowana. Co więcej, jej wartość normatywna stwarza w praktyce wiele problemów. U.b.i.m. bardzo często w środkach masowego przekazu przedstawiana jest jako akt wzorcowego ustawodawstwa, a tak naprawdę nie do końca jest doskonała, a stosowanie niektórych jej przepisów powoduje wręcz powstanie sytuacji komicznych. Niestety nie zanosi się na to, aby podkomisja wszystkie te niedociągnięcia wyeliminowała.


Pozostało 88% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane