Rzadko się zdarza, aby sądy dyscyplinarne były dla nich wyrozumiałe. W zeszłym roku zapadły tylko dwa takie orzeczenia. Najczęstszą winą są opóźnienia w sporządzaniu uzasadnień wyroków.
Aż 33 spośród 45 wydanych w zeszłym roku przez sądy dyscyplinarne wyroków to orzeczenia skazujące sędziego na karę. To sporo. I może świadczyć o tym, że sądy dyscyplinarne surowo traktują obwinionych. Jeżeli jednak weźmie się pod uwagę liczbę sędziów (ta oscyluje w okolicach 10 tys.) rodzi się pytanie: czy są oni tak krystaliczną grupą zawodową, że sądy dyscyplinarne po prostu nie mają co robić, czy może rolę odgrywa tutaj koleżeńska solidarność?

Bez kolesiostwa