Z każdym dniem mundialowa karuzela kręci się coraz szybciej, a wielu kibiców, by zapewnić sobie dodatkową dawkę adrenaliny oprócz kibicowania stawia również pieniądze na swoich faworytów. Część fanów robi to u bukmacherów, ale w czasie takich imprez jak piłkarskie mistrzostwa świata równie popularne jest obstawianie wyników w gronie znajomych, co jest traktowane jako niewinna rozrywka. Z punktu widzenia prawa rozrywka taka niewinna jednak nie jest.

Zarówno organizowanie hazardu bez zezwolenia, jak i udział w takich nielegalnych zakładach jest niezgodny z prawem. I nie ma przy tym znaczenia na jakie kwoty opiewają zakłady. - Ustawa o grach hazardowych definiuje zakłady wzajemne jako zakłady o wygrane pieniężne lub rzeczowe, polegające na odgadywaniu, między innymi, wyników sportowego współzawodnictwa ludzi lub zwierząt, w których uczestnicy wpłacają stawki, a wysokość wygranej zależy od łącznej kwoty wypłaconych stawek - tłumaczy Sylwia Stelmachowska, rzeczniczka Izby Celnej.

Nie ma więc znaczenia, czy stawką zakładu jest 10 zł czy piwo lub pudełko czekoladek. W żadnym wypadku organizowanie zakładów nie może być prowadzone bez zezwolenia Ministra Finansów na urządzanie zakładów wzajemnych.