statystyki

Obywatel chce radaru, GITD odmawia

autor: Tomasz Żółciak17.06.2014, 07:10; Aktualizacja: 17.06.2014, 08:07
i miejsce pomiaru z komendantem policji. Ale jeżeli zależy jej na umieszczeniu urządzenia na stałe na maszcie, o zgodę musi spytać GITD. A ten stwarza problemy. Z danych inspektoratu wynika, że w latach 2011–2014 strażnicy złożyli w inspekcji 166 „wniosków o wydanie zgody na instalację stacjonarnych urządzeń rejestrujących”

i miejsce pomiaru z komendantem policji. Ale jeżeli zależy jej na umieszczeniu urządzenia na stałe na maszcie, o zgodę musi spytać GITD. A ten stwarza problemy. Z danych inspektoratu wynika, że w latach 2011–2014 strażnicy złożyli w inspekcji 166 „wniosków o wydanie zgody na instalację stacjonarnych urządzeń rejestrujących”źródło: ShutterStock

W latach 2011–2014 wpłynęło 887 wniosków społecznych o instalację fotoradarów, jednak ponad 94 proc. z nich inspekcja wyrzuciła do kosza. Masowo odrzuca także podania od straży miejskiej.

Dwie instytucje mające dbać o nasze bezpieczeństwo na drogach i dwie skrajne opinie w tej samej sprawie. Jedna – straże miejskie i gminne – domaga się fotoradarów, druga – Generalny Inspektorat Transportu Drogowego – odmawia ich postawienia. Niemal połowa wniosków, jakie straże kierują do GITD w tej sprawie, jest odrzucana przez inspektorów.

W uproszczeniu cała procedura wygląda tak: jeśli straż chce ustawić fotoradar mobilny (tzw. trójnóg lub umieszczony w samochodzie), musi uzgodnić czas i miejsce pomiaru z komendantem policji. Ale jeżeli zależy jej na umieszczeniu urządzenia na stałe na maszcie, o zgodę musi spytać GITD. A ten stwarza problemy. Z danych inspektoratu wynika, że w latach 2011–2014 strażnicy złożyli w inspekcji 166 „wniosków o wydanie zgody na instalację stacjonarnych urządzeń rejestrujących”. Aż 72 z nich inspektorzy ocenili negatywnie. Pozytywnie rozpatrzono 64 sprawy, a 13 jest w toku (pozostałe 17 dotyczy użyczenia masztów będących własnością GITD).

Sprawa jest o tyle zastanawiająca, że przecież strażnicy, w oparciu o swoje obserwacje i dane dostarczone im przez miejscową policję, powinni dobrze się orientować, które odcinki dróg na terenie gminy należy uznać za niebezpieczne. Inaczej nie zawracaliby sobie głowy przygotowaniem skomplikowanych pism do GITD, które muszą zawierać m.in. statystykę wypadków i analizę stanu bezpieczeństwa.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze FB:

Komentarze (2)

  • UJNKrakow(2014-06-17 09:52) Zgłoś naruszenie 00

    "Obywatel chce radaru" ?
    Co za duren pisze ten tytul artykulu.
    Radarow chca POlszewiki dla wlasnej kasy i ZOMO POlycyjne Tuska,
    a nie obywatele.
    Obywatele chca szubienic dla POlszewikow,bo czas juz sie zbliza.

    Odpowiedz
  • Obserwator(2014-06-19 10:16) Zgłoś naruszenie 00

    Postawienie fotoradaru musi się jak widać opłacać. Prawdopodobnie dlatego właśnie rzadko można je oglądać np. przed szkołami, gdzie poprawiłyby bezpieczeństwo, a znacznie częściej stoją na tzw. długiej prostej z zastanawiającym kierowców ograniczeniem do 40.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane