Chodzi o lokale wybudowane z kredytów udzielonych na preferencyjnych zasadach ze środków Krajowego Funduszu Mieszkaniowego (KFM) lub Banku Gospodarstwa Krajowego. Ustawa nie spełniła jednak oczekiwań. Zarówno zainteresowani przekształceniem praw, jak i notariusze krytycznie oceniają przewidziane w niej zasady wykupu mieszkań.

Przypomniała o tym w wystąpieniu do minister infrastruktury i rozwoju Elżbiety Bieńkowskiej rzecznik praw obywatelskich. Domaga się w nim informacji, na jakim etapie znajdują się prace legislacyjne nad nowelizacją ustawy.

Prof. Irena Lipowicz wcześniej już trzykrotnie zgłaszała szefom resortów budownictwa i infrastruktury uwagi w sprawie opłat ponoszonych w związku z procesem przenoszenia własności lokali wybudowanych z wykorzystaniem preferencyjnego kredytu.

Zwracała uwagę, że opłaty za czynności bankowe są tu bardzo wysokie i stanowią poważne obciążenie dla spółdzielni. Uniemożliwiają sfinansowanie przez nie procesu uwłaszczenia członków bez wejścia w konflikt z prawem spółdzielczym (Dz.U. z 1982 r. nr 30, poz. 210 ze zm.) i ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych (Dz.U. z 2001 r. nr 4 poz. 27 ze zm.). W ten sposób na spółdzielnie zostały nałożone obowiązki, z których nie mogą się one wywiązać z uwagi na wiążące je ograniczenia prawne. Chodzi np. o obowiązek zawarcia z członkiem spółdzielni umowy przeniesienia własności lokalu mieszkalnego. Gdy spółdzielnia będzie się uchylała, dojdzie do przymusowej jego realizacji na drodze sądowej.

Ówczesny resort transportu, budownictwa i gospodarki morskiej miał najpóźniej w styczniu 2013 r. przedstawić rozwiązania legislacyjne zmierzające do doprecyzowania zasad sprzedaży mieszkań powstałych przy udziale kredytu preferencyjnego. Planowano też opracowanie zmian przepisów ustawy o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego. Jednak obietnice do tej pory nie zostały zrealizowane.

Opłaty za czynności bankowe nadal stanowią zbyt duże obciążenie

Nie płacisz za mieszkanie? Wspólnota je sprzeda >>