O kilka decybeli producenci będą musieli zmniejszyć hałas emitowany przez auta spalinowe. Zbyt ciche pojazdy elektryczne i hybrydowe muszą zostać wyposażone w dźwiękowe systemy ostrzegawcze
Europarlament chce wprowadzić nowe wartości graniczne dźwięku emitowanego przez pojazdy silnikowe. Ma to zmniejszyć ryzyko chorób wywołanych hałasem, np. zaburzeń psychicznych i snu, problemów z krążeniem i szumów usznych. Proponowane w unijnym rozporządzeniu obniżenie dopuszczalnego progu to pierwsza zmiana wartości granicznych od 1995 r.
W ciągu kilkunastu lat wszyscy producenci samochodów będą musieli wprowadzić systemy tłumiące nadmierny hałas. Europejski ustawodawca zaproponował rozłożenie procesu wdrażania nowych wymogów na trzy etapy. Pierwszy rozpocznie się w styczniu 2017 r., a wszystkie potrwają ok. 10 lat. Samochody osobowe muszą w tym czasie zmniejszyć emisję hałasu o 4 dB, a ciężarowe o 3. W efekcie te pierwsze nie będą mogły być głośniejsze niż 68 dB, drugie – 78. Jak wskazała w opinii Komisja Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów, redukcja dźwięku o 3 dB skutkuje obniżeniem hałasu nawet o 50 proc.