Bancassurance to współpraca banków i ubezpieczycieli, która polega na zawieraniu umowy ubezpieczenia grupowego w celu zabezpieczenia spłaty kredytu, który zaciągnął konsument.

– Banki zawierają grupowe ubezpieczenia na życie, występując w podwójnej roli: ubezpieczających i pośredników ubezpieczeniowych. Zwykle bank jest ubezpieczającym, ubezpieczonymi są kredytobiorcy, natomiast uposażonym, tzn. upoważnionym do poboru sumy ubezpieczenia w razie śmierci ubezpieczonego, jest znów bank – wyjaśnia dr Bartosz Kucharski, adwokat z kancelarii Goński & Kucharski Adwokaci w Łodzi.

– Samo występowanie przez bank w roli pośrednika ubezpieczeniowego jest również wątpliwe w świetle przepisów ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowych (Dz.U. z 2003 r. nr 124, poz. 1154 ze zm.). Zgodnie z ustawą pośrednicy to brokerzy i agenci – podkreśla mec. Kucharski.

„Z reguły bank pobiera prowizję od zakładu ubezpieczeń z tytułu pozyskania kredytobiorcy jako ubezpieczonego, przy czym wysokość prowizji często powiązana jest z poziomem szkodliwości z danego ubezpieczenia, w myśl zasady im niższa szkodliwość, tym wyższa prowizja” – tłumaczy w wystąpieniu Irena Lipowicz. Łączenie przez banki funkcji ubezpieczającego i pośrednika, który bierze za to pieniądze, wskazuje, że od momentu zawarcia umowy nie ma on interesu w dochodzeniu praw konsumenta.

Rzecznik podkreśla również, że konsument nie ma możliwości wyboru ubezpieczyciela, bo taką decyzję podejmuje za niego bank. W jego gestii zostaje tylko złożenie deklaracji o przystąpieniu do wskazanej umowy grupowej.

– Udzielenie kredytu jest często uzależnione od zawarcia proponowanej umowy ubezpieczenia, która zabezpiecza wyłącznie interesy banku. Ubezpieczenie na życie ubezpieczonego staje się de facto ubezpieczeniem majątkowym banku, którego interes w życiu ubezpieczonego ograniczony jest przecież do wysokości niespłaconego kredytu – podnosi mecenas Kucharski.

Ubezpieczony konsument bądź jego spadkobierca nie mają przy tym możliwości bezpośredniego dochodzenia roszczeń od zakładu ubezpieczeń. Świadczenie przysługuje bowiem bankowi.

RPO wskazuje też, że banki i zakłady ubezpieczeń nie dostarczają konsumentowi ogólnych warunków ubezpieczenia. Takie dokumenty można otrzymać jedynie na wniosek.

– Kodeks cywilny (Dz.U. z 1964 r. nr 16, poz. 93 ze zm.) przyznaje ubezpieczonemu prawo żądania informacji o zawartej na jego rzecz umowie i ogólnych warunkach ubezpieczenia, jednak prawo to służy ubezpieczonemu wobec zakładu ubezpieczeń, a nie banku – dodaje mecenas Kucharski.