Zakup komórki z nieudokumentowanego źródła, przedłożenie zaświadczenia poświadczającego nieprawdę o liczbie godzin kursu na prawo jazdy czy sprzedaż futra ze zwierzęcia pod ochroną mogą się skończyć zarzutami.
Reklama

Czy zaświadczenie musi być zgodne z prawdą

Reklama

Chcę zapisać się na kurs na prawo jazdy. Słyszałem, że niektóre szkoły wystawiają zaświadczenia o odbytym kursie po wysłuchaniu kilku wykładów i odbyciu kilku jazd szkoleniowych. Czy muszę uczestniczyć w zajęciach teoretycznych i praktycznych w ośrodku szkolenia?

Do egzaminu na prawo jazdy może podejść jedynie osoba, która posiada zaświadczenie o ukończeniu wymaganego szkolenia. Taki dokument wydaje kandydatom na kierowców ośrodek szkolenia kierowców lub inny podmiot prowadzący kurs, jeżeli osoba ta uczestniczyła w minimum 80 proc. przewidzianych w programie wykładów i ćwiczeń. Kursant musi wziąć udział we wszystkich przewidzianych w programie zajęciach praktycznych. Jednym z warunków wystawienia przez ośrodek szkolenia kierowców zaświadczenia o ukończeniu kursu jest teraz także pozytywny wynik egzaminu wewnętrznego. Zaświadczenie podpisuje odpowiednio kierownik ośrodka szkolenia kierowców albo kierownik innego podmiotu prowadzącego szkolenie. Przepisy pozwalają na opuszczenie przez kandydata tylko nieznacznej liczby godzin szkolenia teoretycznego. Wystawienie zaświadczenia, które potwierdza nieprawdę co do faktycznej liczby godzin odbytego szkolenia i świadome posłużenie się takim dokumentem w związku z zapisem na egzamin na prawo jazdy, może zostać uznane za przestępstwo.
Podstawa prawna
Art. 271 i 273 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553 z późn. zm.).

Czy więzienie za niespłacone należności

Mam zaległości w płaceniu czynszu, rachunków za energię elektryczną i w spłacie rat pożyczki w banku. Wpadłam w pętlę zadłużenia i nie mogę od wielu miesięcy na bieżąco regulować zobowiązań ze swojej skromnej renty. Czy trafię do więzienia za długi?

Polskie prawo nie przewiduje odpowiedzialności karnej za samo niespłacanie długów. Są to kwestie rozpoznawane na drodze cywilnoprawnej. Niewykluczone jest jednak popełnienie przestępstwa w związku z zaciągnięciem pożyczki lub kredytu. Jeżeli osoba, która zawiera taką umowę, nie ma od początku zamiaru uregulować swojego zobowiązania i umyślnie wprowadza pracownika banku lub inną osobę w błąd, że odda pieniądze, może popełnić przestępstwo oszustwa. Niespłacanie długu prędzej czy później kończy się egzekucją komorniczą. Osoby, które zdają sobie sprawę z grożącej im egzekucji (np. otrzymały wezwanie do zapłaty) i starają się ukryć, darować lub sprzedać składniki swojego majątku w zamiarze udaremnienia zaspokojenia wierzyciela, dopuszczają się również karalnego występku.
Podstawa prawna
Art. 286 i 300 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553 z późn. zm.).

Czy sprawca odpowie za sprzedaż rac

W okresie świąteczno-noworocznym otworzyłem na bazarze stoisko z fajerwerkami. Zostałem zatrzymany przez policję w związku ze sprzedażą rac osobie niepełnoletniej. Wiem, że nie można sprzedawać fajerwerków dzieciom, ale chłopak, któremu je sprzedałem, wyglądał na dorosłego. Czy mogę ponieść karę?

Wyroby pirotechniczne oraz broń, na której posiadanie nie jest wymagane pozwolenie, mogą być sprzedawane wyłącznie osobom pełnoletnim, po okazaniu dokumentu stwierdzającego tożsamość. Osoba, która sprzeda taki produkt osobie, która nie ukończyła 18. roku życia, popełnia przestępstwo. Każdy, kto sprzedaje wyroby pirotechniczne wyłączone spod koncesjonowania niepełnoletnim, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Sprzedawca fajerwerków ma nie tylko prawo, ale i obowiązek żądania dowodu osobistego lub innego dokumentu stwierdzającego tożsamość i wiek kupującego. W przypadku gdyby klient odmówił okazania dokumentu, nie można sprzedać mu materiałów.
Obrót materiałami pirotechnicznymi co do zasady wymaga uzyskania koncesji. Przepisy wymieniają jednak pewne ich grupy, które można nabywać i sprzedawać bez specjalnych pozwoleń. Do takich wyrobów zaliczają się najczęściej popularne fajerwerki, takie jak: zimne ognie, rakiety, bączki, fontanny, ognie bengalskie i rzymskie oraz wszelkiego rodzaju kapiszony.
Podstawa prawna
Art. 31 ust. 2 i 37 ustawy z 22 czerwca 2001 r. o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1017).

Czy za używaną komórkę grozi kara

Miesiąc temu nabyłem na bazarze po okazyjnej cenie telefon komórkowy. Sprzedający mi go mężczyzna zapewniał, że kupił go w salonie, a teraz potrzebuje pieniędzy na leki dla chorego dziecka. Czy mogę ponieść karę, gdyby telefon okazał się kradziony?

Zakup telefonu po okazyjnej cenie z nieudokumentowanego źródła może skończyć się choćby zarzutem popełnienia przestępstwa nieumyślnego paserstwa. Osoba, która kupuje telefon, o którym na podstawie towarzyszących transakcji okoliczności powinna i mogła przypuszczać, że został on uzyskany nielegalnie, może podlegać grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Takimi okolicznościami mogą być: oferowanie telefonu przez przypadkowo spotkaną osobę, brak oryginalnego opakowania, ładowarki czy dokumentu zakupu. Trzeba pamiętać, że w razie zgłoszenia kradzieży telefonu i przekazania jego nr IMEI przez właściciela aparatu, funkcjonariusze policji mogą się skontaktować z jego aktualnym użytkownikiem lub zlokalizować jego położenie.
Działanie czytelnika polega na nieumyślności. Nie zdawał bowiem sobie sprawy, chociaż mógł i powinien przypuszczać, że nabywa rzecz, która pochodzi z czynu zabronionego. Jeżeli natomiast kupujący wie o nielegalnym pochodzeniu telefonu lub przypuszcza, że tak jest i na to się godzi, dopuszcza się paserstwa umyślnego zagrożonego karą do 5 lat pozbawienia wolności.
Czyn mający charakter paserstwa, także nieumyślnego, należy od dawna na gruncie polskiego prawa karnego do czynów przepołowionych, a kryterium rozgraniczenia jest tu wartość przedmiotu czynności wykonawczej. Jeżeli wartość kradzionego telefonu w chwili jego zakupu nie przekracza 1/4 minimalnego wynagrodzenia (w 2014 r. jest to 420 zł), nieświadomy źródła pochodzenia sprzętu nabywca popełnia wykroczenie. Grozi za nie kara nagany albo grzywny do 5 tys. zł.
Podstawa prawna
Art. 292 par. 1 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. nr 88, poz. 553 z późn. zm.).
Art. 122 par. 2 ustawy z 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 482 z późn. zm.).

Czy można zatrzymać znalezione naboje

Spacerując po parku, znalazłem dwie sztuki starych naboi pochodzących najprawdopodobniej z czasów wojny. Przedstawiają jedynie wartość kolekcjonerską. Czy mogę nie informować o tym odpowiednich służb bezpieczeństwa?

O znalezieniu amunicji należy niezwłocznie poinformować policję. Jej posiadanie może się okazać nie tylko niebezpieczne dla zdrowia i życia, ale także nielegalne. Należy pamiętać, że każdy, kto bez wymaganego zezwolenia posiada broń palną lub amunicję, popełnia przestępstwo i podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Nie ma przy tym znaczenia, że amunicja została przypadkowo znaleziona w miejscu publicznym i pochodziła z czasów drugiej wojny światowej. Do popełnienia przestępstwa wystarczy posiadanie nawet jednego naboju. Amunicją są naboje przeznaczone do strzelania z broni palnej. Posiadaniem amunicji jest władanie nią bez względu na to, czy sprawca ma zamiar zatrzymać wymienione przedmioty przez dłuższy, czy też przez krótszy okres (por. wyrok Sądu Najwyższego z 4 listopada 1975 r., sygn. akt Rw 562/75). Do stwierdzenia, że posiadanie jej jest nielegalne, konieczne jest poddanie jej ekspertyzie balistycznej, która określi parametry nabojów i czy jest ona przeznaczona do broni, na której posiadanie konieczne jest posiadanie zezwolenia. Uprawnienie do posiadania amunicji do danego rodzaju broni palnej jest z kolei związane z uprawnieniem do posiadania broni palnej, do której amunicja ta służy.
Podstawa prawna
Art. 263 par. 2 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. z 1997 r. nr 88, poz. 553 z późn. zm.).

Czy można sprzedać płaszcz z kołnierzem z futra wilka

W mieszkaniu odziedziczonym po ciotce znalazłem nakrycie wierzchnie z elementami futrzanymi. Wystawiłem je na internetowym portalu aukcyjnym i sprzedałem. Teraz policja wezwała mnie na przesłuchanie w związku z tą sprawą. Czy mogę ponieść za to jakąś karę?

Sprzedaż futra ze zwierzęcia, które znajduje się pod ścisłą ochroną, może zostać uznane za przestępstwo. Osoby naruszające przepisy prawa Unii Europejskiej dotyczące ochrony gatunków dziko żyjących zwierząt i roślin w zakresie regulacji obrotu nimi poprzez oferowanie, zbywanie lub przewożenie w celu sprzedaży okazów określonych gatunków roślin lub zwierząt, podlegają karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. W razie skazania za przestępstwo sąd może dodatkowo orzec wobec sprawcy przepadek przedmiotów służących do popełnienia czynu, jak również nawiązkę do wysokości 10 tys. zł na rzecz organizacji społecznej działającej w zakresie ochrony przyrody.
Wilk i wilk szary należą do gatunków zwierząt objętych ochroną (m.in. rozporządzeniem Komisji (WE) nr 1332/2005 z 9 sierpnia 2005 r. zmieniającym rozporządzenie Rady (WE) nr 338/97). Zwolnienie z zakazu handlowania nimi jest możliwe dzięki posiadaniu świadectwa, które można uzyskać, przedstawiając dokumenty potwierdzające legalne pochodzenie futra, co w przypadku naszego czytelnika może się okazać trudne. Sprzedawca płaszcza może jednak zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej jedynie w przypadku jednoznacznego stwierdzenia, że został on wykonany z futra zwierzęcia objętego ochroną. Do tego konieczne jest zabezpieczenie sprzedanego przedmiotu i poddanie go ekspertyzie. Policja nie może postawić zarzutu popełnienia przestępstwa, opierając je jedynie na informacjach zamieszczonych w opisie oferty czy załączonych do niej zdjęciach.
Podstawa prawna
Art. 128 ust. 2 lit. d, art. 129 ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 627 z późn. zm.).