Regulacje, które miały zapobiec wychodzeniu na wolność niebezpiecznych przestępców, nie zaczną działać przed wyjściem pierwszego z nich z więzienia. Niektórzy objęci 25 lat temu amnestią opuszczą zakłady karne już zimą.
Choć już dziś izba wyższa parlamentu ma głosować specustawę dotyczącą szczególnie niebezpiecznych przestępców cierpiących na zaburzenia psychiczne, strona rządowa ma świadomość, że akt procedowany jest za późno. Przyznał to odpowiedzialny za projekt dr hab. Michał Królikowski, wiceminister sprawiedliwości, podczas ostatniego posiedzenia senackiej komisji praw człowieka, praworządności i petycji.
– Jeżeli wobec osoby, która jest najbardziej niepokojąca w opinii publicznej, pochodzącej z grupy tych, które były skazane na karę śmierci, a którym zamieniono tę karę na karę 25 lat pozbawienia wolności, miałaby być zastosowana procedura z tej ustawy, to i tak ta osoba na jakiś czas będzie musiała opuścić zakład karny – przyznał Królikowski.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.