„Państwo polskie inwestuje znaczne środki finansowe w jak najlepsze wyszkolenie aplikantów aplikacji sędziowskiej, aby pozyskać w przyszłości doskonale wykwalifikowanych kandydatów do zawodu sędziego. Rezygnacja z wykorzystania potencjału tych osób i umożliwienie im przejścia do prywatnego sektora usług prawnych oznaczałyby niewłaściwe wydatkowanie publicznych pieniędzy” – czytamy w komunikacie stowarzyszenia.

Wprowadzeniu takich regulacji sprzeciwiają się jednak asystenci sędziów. Z dezaprobatą przyjęli stanowisko Iustitii. Przekonują, że takie rozwiązanie będzie naruszać konstytucję. Jej art. 60 w związku z art. 32 ust. 2 gwarantuje bowiem obywatelom korzystającym z pełni praw publicznych prawo dostępu do służby publicznej na jednakowych zasadach z zagwarantowaniem zakazu dyskryminacji z jakiegokolwiek powodu. „Rozwiązanie proponowane przez władze KSSiP, a poparte przez SSP Iustitia godzi w tę zasadę, gdyż zakłada przyjęcie rozwiązań powszechnie uznanych za dyskryminacyjne” – czytamy w stanowisku Ogólnopolskiego Stowarzyszenie Asystentów Sędziów (OSAS).

Obawiają się oni, że KSSiP, czyli jednostka podległa ministrowi sprawiedliwości, będzie w sposób arbitralny, faworyzujący wskazywała osoby powołane na stanowisko asesora czy sędziego na próbę. „To zatem władza wykonawcza będzie decydowała o kandydaturach na przyszłych sędziów, podczas gdy – przypomnijmy – sędziowie mają być niezawiśli” – wskazuje OSAS.

Asystenci sędziów wskazują też, że od kilku lat SSP Iustitia stało na stanowisku, że konieczne jest wprowadzenie przepisów, które „dadzą możliwość ubiegania się o urząd sędziego zarówno absolwentom zniesionej aplikacji sędziowskiej, wykonującym obecnie inne zawody prawnicze, jak i absolwentom obecnie funkcjonującego modelu KSSiP oraz referendarzom sądowym i asystentom sędziów, którzy nabyli prawo do przystąpienia do egzaminu sędziowskiego i egzamin ten zdali”.