Ministerstwo Sprawiedliwości nadal upiera się przy stanowisku, że w sprawie przenoszenia sędziów na inne miejsce służbowe nie musi się nikomu tłumaczyć. Z błędu próbują je wyprowadzić sądy administracyjne.
Pracownik Ministerstwa Sprawiedliwości, który rozpoznawał pierwotny wniosek o przeniesienie sędziego na inne miejsce służbowe, nie może rozpoznawać kolejnego, skierowanego przez tego samego sędziego: o ponowne rozpoznanie sprawy. Jeśli taka sytuacja ma miejsce, w oczywisty sposób dochodzi do naruszenia przepisów kodeksu postępowania administracyjnego. To sedno wyroku, który zapadł w piątek przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie.
Orzeczenie jest wynikiem skargi złożonej przez sędziego Grzegorza Barnaka. Od 5 lat z powodów osobistych próbuje się on przenieść z sądu rejonowego w Wieliczce do sądu rejonowego w Rzeszowie bądź któregoś z 8 innych, położonych bliżej jego rodzinnego miasta. Jak dotąd nie zyskał jednak ministerialnej zgody.