Pani Anna postanowiła zlikwidować starą książeczkę mieszkaniową. – Założyli ją dla mnie rodzice w 1980 r., gdy skończyłam 18 lat. Nie udało mi się skorzystać z możliwości wyciągnięcia z niej pieniędzy za remont, ale postanowiłam to zrobić, likwidując książeczkę z premią na podstawie wpłat na wyodrębniony fundusz remontowy spółdzielni mieszkaniowej. Zadanie okazało się jednak znacznie trudniejsze, niż sądziłam – pisze czytelniczka.
Elżbieta Anders, Dyrektor departamentu komunikacji korporacyjnej, rzecznik prasowy PKO BP / Media / mat prasowe
Na początku stycznia 2013 r. pani Anna zwróciła się do swojej spółdzielni o odpowiednie zaświadczenie. Po trzech tygodniach dostała wyszczególnienie, że tyle wpłacono, a tyle wydano na remont nieruchomości, na której stoi blok, w którym mieszka. Złożyła dokumenty w banku i usłyszała, że premia będzie za miesiąc. Jednak zamiast niej przyszła wiadomość, że zaświadczenie jest niedobre, bo ma być w nim dokładnie napisane, ile spółdzielnia wydała na remont części wspólnej tylko jej bloku, a nie całej nieruchomości. Wniosek odrzucono bez rozpatrywania.
Reklama

Reklama
Tymczasem okazało się, że spółdzielnia nie prowadzi osobnych rachunków dla konkretnych bloków, bo całe osiedle stanowi jedną nieruchomość. Pani Anna poprosiła więc o wyliczenie, ile wydano na jej blok i ile z tego przypada na jej lokal. Po miesiącu zaświadczenie dostała i znów złożyła w banku wniosek o likwidację książeczki i wypłatę premii gwarancyjnej. Tym razem został przyjęty, ale okazało się, że nie spełnia warunków do uzyskania premii, bo wydatki spółdzielni w ostatnich dwóch latach muszą przewyższyć jej wpłaty z ostatniego roku.
– Zdziwiłam się, bo przecież zaświadczenie mówiło, że wpłacono 950 zł, a wydano 1600 zł. Zwróciłam się o wyjaśnienie i dowiedziałam się, że bank podzielił kwotę wydatków (na jeden blok w kilkunastoblokowym osiedlu) przez mój udział procentowy w nieruchomości zapisany w księdze wieczystej (to udział w całym osiedlu). Spółdzielnia wyliczyła wydatki na 1600 zł, a bank na... 83. Odwołanie nie pomogło, więc udałam się do spółdzielni po raz trzeci i poprosiłam o zaświadczenie, które będzie podawało dokładnie kwotę wydatków na tę nieruchomość, w której mój udział zapisano w księdze wieczystej. Wysłałam je do banku wraz z odwołaniem, uzasadnieniem i wytłumaczeniem specyfiki sytuacji – relacjonuje pani Anna. Dostała odpowiedź, że to mniej więcej w porządku ale zaświadczenie ma dotyczyć innych dat, bo minęło pół roku, a przepisy nakazują, by obejmowało okres bezpośrednio poprzedzający datę złożenia wniosku. Trzeba zatem złożyć nowy, bo termin na uzupełnianie dokumentów minął. Pani Anna poszła do spółdzielni po raz czwarty i złożyła kolejny wniosek w banku.
– Mam nadzieję, że teraz wszystko będzie w porządku, ale z drżeniem serca czekam na odpowiedź, bo już niczego nie jestem pewna. Czy możecie wyjaśnić, jak to jest z tymi książeczkami? – prosi nasza czytelniczka.
Szacuje się, że w naszych szufladach może leżeć od 700 tys. do miliona książeczek mieszkaniowych z dawnych lat. Jeśli więc mamy taką, możemy skorzystać z premii gwarancyjnej również wtedy, gdy przeprowadzimy remont mieszkania, które już mamy, albo jeśli wpłacamy pieniądze na fundusz remontowy spółdzielni mieszkaniowej lub wspólnoty.
Ale uwaga! Do premii gwarancyjnej uprawnia jedynie remont polegający na wymianie okien, modernizacji instalacji elektrycznej lub gazowej. Koszty remontu nie muszą równoważyć wysokości premii (średnio to ok. 10 tys. zł), mogą być znacznie mniejsze. Ważne, by przeprowadzić go w domu lub w lokalu, który jest własnością posiadacza książeczki, albo w lokalu spółdzielczym (lokatorskim lub własnościowym), do którego ma on prawo spółdzielcze.
Do premii uprawniają inwestycje rozpoczęte po 1 kwietnia 2009 r. (data wejścia w życie stosownych przepisów). Wydatki remontowe trzeba oczywiście udokumentować. Podstawowymi dokumentami są faktury VAT za materiały i usługi wystawione na nazwisko posiadacza książeczki (lub małżonka). Jeśli remont dotyczy instalacji elektrycznej lub gazowej, potrzebny jest dokument potwierdzający zakres prac i zaświadczający, że wykonała go osoba uprawniona do tego typu robót.
O odzyskanie pieniędzy z książeczki można się starać także na podstawie wpłat na fundusz remontowy wspólnoty lub spółdzielni mieszkaniowej – to jest właśnie przypadek, o którym opowiada pani Anna. Dokumentami potwierdzającym prawo do premii są wtedy zaświadczenia o wpłatach na fundusz z ostatniego roku i informacja o kwocie wydatków remontowych spółdzielni lub wspólnoty z ostatnich dwóch lat przypadającej na lokal posiadacza książeczki.
Wniosek o likwidację książeczki i wypłatę premii gwarancyjnej należy złożyć w banku PKO BP. Jest na to pół roku od czasu uzyskania prawa do premii. W tym roku można już likwidować z premią książeczki założone w latach 1980-1985 i starsze, od 2014 r. – z roku 1986, od 2015 r. – z roku 1987, od 2016 r. – z roku 1988, od 2017 r. – książeczki z lat 1989-1990.
Nadal obowiązuje prawo do wypłaty premii gwarancyjnej przy zakupie nowego mieszkania. Każdy, kto dokona takiej inwestycji (na rynku pierwotnym lub wtórnym), zyska prawo do wypłaty premii gwarancyjnej w ciągu 90 dni od daty sporządzenia aktu notarialnego potwierdzającego zakup.
Podstawa prawna
Art. 3 pkt 11–12, art. 3d ustawy z 30 listopada 1995 r. o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, udzielaniu premii gwarancyjnych oraz refundacji bankom wypłaconych premii gwarancyjnych (t.j. Dz.U. z 2003 r. nr 119, poz. 1115 z późn. zm.).

PORADA EKSPERTA

Możliwość wypłaty premii gwarancyjnej z oszczędnościowej książeczki mieszkaniowej w związku z dokonaniem przez właściciela książeczki wpłaty na fundusz remontowy wspólnoty lub spółdzielni mieszkaniowej, a także tryb i zasady tej wypłaty reguluje ustawa z 30 listopada 1995 r. o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, udzielaniu premii gwarancyjnej oraz refundacji bankom wypłaconych premii gwarancyjnych. Chciałabym jednak zaznaczyć, że, mimo iż ustawa ta jest przepisem powszechnie obowiązującego prawa, tematyka związana z wypłatą premii gwarancyjnej nie jest łatwa i wymaga wieloletniego doświadczenia w praktycznym stosowaniu jej przepisów.
Jednym z dokumentów wymaganych przez PKO Bank Polski w procesie wypłaty premii gwarancyjnej w związku z dokonaniem wpłaty na fundusz remontowy jest zaświadczenie, które zgodnie z postanowieniami ww. ustawy powinno zawierać następujące informacje:
● kwotę dokonanej przez właściciela książeczki mieszkaniowej wpłaty na fundusz remontowy za okres 12 miesięcy poprzedzających miesiąc złożenia wniosku (np. przy wniosku składanym w lutym 2014 r. informacja powinna zawierać miesiące od lutego 2013 r. do stycznia 2014 r.),
● kwotę wydatków poniesionych przez WM/SM za okres 24 miesięcy poprzedzających miesiąc złożenia wniosku na remont części wspólnych budynku mieszkalnego,
● udział właściciela książeczki związany z własnością lokalu mieszkalnego w nieruchomości wspólnej (w kosztach nieruchomości wspólnej) – fakultatywnie taka informacja może zostać zweryfikowana przez pracowników banku w księdze wieczystej.
Brak szczegółowych informacji powoduje, że bank nie ma możliwości weryfikacji, czy spełniony jest warunek, od którego ustawa uzależnia wypłatę premii gwarancyjnej, tj. czy kwota wydatków spółdzielni lub wspólnoty na remont części wspólnych budynku w udziale przypadającym na lokal mieszkalny właściciela książeczki jest większa lub równa wpłacie właściciela książeczki na fundusz remontowy. Jeżeli ww. warunek jest spełniony, wówczas bank wypłaci premię gwarancyjną właścicielowi książeczki mieszkaniowej.
W wielu przypadkach jednak przedkładane przez klientów zaświadczenia są sporządzone nieprawidłowo, tj. nie potwierdzają spełnienia warunków określonych w ww. ustawie. Oto najczęstsze nieprawidłowości:
● wskazywanie kwoty wydatkowej przez WM/SM na remont części wspólnych nieruchomości (np. na plac zabaw, parking zewnętrzny, remont drugiego budynku posadowionego na tej samej nieruchomości), a nie na remont części wspólnych budynku mieszkalnego,
● kwota wpłaty dokonanej przez właściciela książeczki mieszkaniowej na fundusz remontowy nie dotyczy okresu 12 miesięcy poprzedzających miesiąc złożenia wniosku, tylko np. od stycznia do stycznia, albo w 2012 r.,
● brak podpisu osoby/osób posiadających upoważnienie do składania tego typu oświadczeń, w tym brak pieczęci funkcyjnej i imiennej osoby podpisującej oraz pieczęci firmowej podmiotu wystawiającego zaświadczenie,
● brak wskazania właściciela książeczki mieszkaniowej jako dokonującego wpłaty na fundusz remontowy.
Ponieważ premia gwarancyjna jest formą dotacji ze strony budżetu państwa – bank ma obowiązek ścisłego przestrzegania przepisów ustawy.