Odcinkowy pomiar prędkości to kolejny etap zaostrzania polityki rządu wobec osób prowadzących pojazdy. To także kolejny system, który stosunkowo łatwo oszukać: można zasłonić tablice rejestracyjne lub po prostu pójść na kawę.

Prace montażowe odcinkowego systemu pomiaru prędkości, popularnego na Zachodzie, w naszym kraju zaczną się, gdy stopnieją śniegi – dowiedział się DGP. – W Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego (GITD) trwają przygotowania do przetargu, w ramach którego zostanie wyłoniony finalny dostawca urządzeń służących do odcinkowego pomiaru prędkości – potwierdził Łukasz Majchrzak z GITD.

Oficjalnie inspekcja nie chce mówić o dacie rozpoczęcia montażu. – W procesie instalowania urządzeń wiele zależy np. od terminu wykonania przyłączy energetycznych – tłumaczy Majchrzak. Nasze źródła w GITD wskazują, że prawdopodobny termin zakończenia przetargów to przełom października i listopada. Na montaż trzeba poczekać do odwilży. – W zimie nikt się tego nie podejmie – tłumaczy jeden z inspektorów.