statystyki

Nic tak nie psuje opinii o prawnikach, jak to co się dzieje w korporacyjnych sądach dyscyplinarnych

autor: Ewa Maria Radlińska02.08.2013, 06:53; Aktualizacja: 02.08.2013, 08:25
Prawo

Prawoźródło: ShutterStock

Nic tak nie psuje opinii o prawnikach, notariuszach czy lekarzach jak to, co się dzieje w ich korporacyjnych sądach dyscyplinarnych.

Notariusz Andrzej Korewicki prowadził od 2000 r. dobrze prosperującą kancelarię notarialną na warszawskim Powiślu. Zarabiał tyle, że stać go było na duży dom w Powsinie. Dziś nie ma nic. W 2011 r. wyszło na jaw, że jego najbardziej zaufana pracownica przez lata go okradała. Łącznie przejęła kilka milionów złotych z kwot, które powinny trafić na konto urzędu skarbowego. Kobieta – która swoje działanie tuszowała sfałszowanymi dokumentami – po wyrzuceniu z pracy doniosła do korporacji na byłego szefa, że nie płaci podatków. Ruszyła machina postępowań: proces w sądzie pracy (była pracownica zażądała 30 tys. zł odszkodowania za brak wypłaty wynagrodzenia), sprawa karna (dotychczas po dwóch latach prowadzenia śledztwa nie przedstawiono jej zarzutów) i sprawa w sądzie dyscyplinarnym samorządu notarialnego. Jedynie ta ostatnia ruszyła z kopyta. W efekcie notariusz został zawieszony. Była pracownica znalazła zatrudnienie w innej kancelarii notarialnej.


Pozostało jeszcze 92% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (15)

  • Dariusz Cz.(2013-08-04 12:55) Zgłoś naruszenie 00

    Do fsd
    Czy podać nr sprawy sądu dyscyplinarnego RA oraz nr korespondencji z NRA.

    Sprawa dotyczyła podziału majątku dorobkowego i opłata nie przekraczała może 10 tys zł .A swoją drogą adwokaci nie lubią płacić bezgotówkowo!

    Odpowiedz
  • Z(2013-08-02 17:59) Zgłoś naruszenie 00

    Najbardziej podoba mi się wątek "najbardziej zaufanej pracownicy". Taka pracownica to skarb :)!

    Odpowiedz
  • M(2013-08-02 18:49) Zgłoś naruszenie 00

    do 6
    Ale przecież możesz "iść" do wymienionych przez Ciebie osób i korzystać z ich merytorycznej pomocy. Wprawdzie nie mogą Cię reprezentować przed sądami, ale to nie oznacza, że nie mogą pomagać Ci w przygotowaniu Twojego stanowiska.

    Odpowiedz
  • hahahahaha(2013-08-04 15:05) Zgłoś naruszenie 00

    Kolega sądzący kolegę. Równie głupie, jakby za występki kogoś z rodziny, taki przestepca byłby sądzony przez rodzinę. Np. ktoś po pijaku skosił dwa słupy i ogrodzenie i za to jego sędziami zostaliby wuj, kuzyn, córka i bratanek. Sprawiedliwa kara - gwarantowana :))).

    Odpowiedz
  • fsd(2013-08-02 21:09) Zgłoś naruszenie 00

    do 4: Dariusz CZ.
    stary, coś ściemniasz, wzgl. jesteś jednym z tych paranoików, którzy wszędzie widzą spisek przeciwko Twojej jedynie sprawiedliwej sprawiedliwości.
    od 150 tys. opłata od apelacji wyniosłaby 7,5 tys., a maks znaczkami można płacić do 1,5 tys.

    Odpowiedz
  • wyborca(2013-08-02 23:56) Zgłoś naruszenie 00

    Reputację prawnicy tracą dzięki ostatnim wyrokom Trybunału Konstytucyjnego, którego skład sędziowski wywodzi się z członków partii. Mam na myśli przede wszystkim odbieranie zwykłemu obywatelowi praw nabytych jak w przypadku podwyższenie emerytury wszystkim po równo /71 zł./ przy różnych wysokościach emerytalnych i jednakowej inflacji. Dzięki takim działaniom "prawnym" TK, obecne władze przy wyborach dostaną po głowie.

    Odpowiedz
  • Witalis(2013-08-02 23:58) Zgłoś naruszenie 00

    A jednak lepiej by było, gdyby nie było przymusu korporacyjnego. Albo - gdyby każda grupa np. 15 osób miała prawo stworzyć odrębną korporację, do której zasady przynależności sama by określała.
    No i należy znieść ministerialne, poskomunistyczne wyznaczniki wynagrodzeń adwokatów i radców.
    No i należy wymagać zawierania pisemnych umów o reprezentację.
    Jestem przekonany, że wówczas podniósłby się poziom świadczonych usług oraz ich dostępność.
    Niestety, obawiam się, że nie ma co liczyć na dobre dla zwykłych ludzi rozwiązania, bo lobby prawnicze okopane na zdobytych pozycjach do tego nie dopuści.

    Odpowiedz
  • Sowa(2013-08-02 09:51) Zgłoś naruszenie 00

    Znaleźć przygotowanego merytorycznie, konsekwentnego, rzetelnego prawnika jest tak samo prosto jak SPOTKAĆ JEDNOROŻCA. Poszukuję.

    Odpowiedz
  • wjw(2013-08-02 10:09) Zgłoś naruszenie 00

    Znalazła się sowa znawca...

    Odpowiedz
  • gość(2013-08-02 10:59) Zgłoś naruszenie 00

    zawody nie zaufania publicznego

    Odpowiedz
  • Dariusz CZ.(2013-08-02 11:06) Zgłoś naruszenie 00

    Adwokat przykleił za mało znaków opłaty sądowej na apelacji na skutek tego sąd apelację odrzucił. Ja mam 150 tys zł szkody a RA w W przewleka postępowanie dyscyplinarne i chyba czeka na przedawnienie. Już wyrazili opinię ,że to była wypadek losowy!, za który adwokat nie odpowiada.

    Odpowiedz
  • teri(2013-08-02 11:15) Zgłoś naruszenie 00

    Do Dariusz Cz. podobna głupia wpadka niedochowanie terminu i wszystko stracone, ale wyjaśnić sprawy nikt nie chce bo i po co - w sądach dyscyplinarnych źle - w powszechnych też będzie źle - jednym słowem - SPRAWCY BEZKARNI

    Odpowiedz
  • nie w tym kraju(2013-08-02 11:26) Zgłoś naruszenie 00

    Widziałem na własne oczy jak policjant oficer zagina radcę prawnego w sądzie z prawa wykroczeń i prawa o ruchu drogowym, tak samo główny księgowy zagnie adwokata z prawa o rachunkowości i np. dewizowego jak w tym siedzi z 20 lat w pracy, urzędnik co pracuje w projektach unii zagnie każdego radcę w tym, który w tym nie siedzi, oficer abw jest lepszy w swojej działce prawa w której siedzi od nie jednego członka palestry i życzę sobie, aby to on mnie reprezentował za moje pieniądze, więc nie muszę chodzić do radców i całej reszty (ale!), bo mam ludzi na około, którzy znają się na tym lepiej nie tylko ze stażu pracy, ale wiele już widzieli i przerabiali, ale np. przed wsa, nsa, sn, sprawie karnej, już nie mogę do nich iść, bo ustawa mi zabrania, skutecznie, nad czym czuwają Panowie z palestry, aby tylko nie dopuścić tu wolnego rynku...Czy wiesz, że przed WSA nie może Cie reprezentować mgr administracji np po UJ, który siedzi w firmie we wszelkim prawie administracyjnym, postępowaniu, egzekucji 10 lat i ma tu doświadczenie praktyczne i wiedzę teoretyczną ze studiów, ale za to może was reprezentować karnista np. aplikant adwokacki...kocham ten kraj...

    Odpowiedz
  • eryk(2013-08-02 12:23) Zgłoś naruszenie 00

    Sądy korporacyjne - to jakaś parodia sprawiedliwości. Koledzy sądzą kolegę na okoliczność, na która sami mogą być wkrótce sądzeni.
    >Sprawiedliwy< wyrok gwarantowany jak w TK, kiedy sprawa dotyczy korporacji :))))

    Dawno już powinno się sprowadzić korporacje do dobrowolnych organizacji, działających jako stowarzyszenia.
    Istnienie korporacji w obecnej formie godzi w wolności obywatelskie, gospodarcze, w zdrowy rozsądek, czy nawet w podstawy ekonomii.

    Dorosły, nieubezwłasnowolniony Polak, nie może sobie wybrać takiego pełnomocnika sądowego jakiego chce. Może zaciągnąć dowolnie wysokie zobowiązanie przez pełnomocnika jakiego chce, ale przed sądem musi mieć takiego z korporacji. Musi wybrać z korporacji, pod karą stawania w sązie bez żadnej pomocy.
    Jeśli chciałbym aby w sprawie bankowej moim pełnomocnikiem był kolega bankier, znający się świetnie na procedurach bankowych - to mam to zakazane. Muszę sobie wybrać jakiegoś korporanta, który może nie potrafi nawet obsłużyć karty do bankomatu, a o działaniu banków ma takie pojęcie, że są. Biorąc takiego korporanta, nie mam żadnych gwarancji, że od kiedy został mecenasem, nawet wziął do ręki prawo bankowe.
    Pitolenie ,że te przymusy korporacyjne są w trosce o mnie, jest więcej niż żałosne. Żeby uwierzyć w takie banialuki musiałbym być głupszy niż ci, którzy wciskają ten kit. A to raczej, jeżeli się skończyło podstawówkę, choćby na trójach, jest zwyczajnie niemożliwe.

    Podobnie miałem w sprawie dotyczącej nieruchomości. Nie mogłem poprosić, żeby przed WSA moim pełnomocnikiem był mój kolega prawnik - pracujący w inspektoracie budowlanym. Nie mogę skorzystać w sądzie z jego wiedzy, choć zna się na wszystkim co jest mi potrzebne.
    Mogę natomiast wynająć absolwenta aplikacji, który być może nigdy w życiu nie występował przed WSA, a o prawie administracyjnym i budolwanym ma pojęcie - w zasadzie żadne.

    Stawianie na korporacje, izby i inne organizacje, których celem jest pozbywanie się konkurencji i monopolizacja rynku - daje efekt, w postaci, niewydolnej i niekonkurencyjnej gospodarki - dokłądnie takiej jak nasza - pogrążonej w permanentnym kryzysie od 20 lat.

    Może kiedyś wreszcie znajdzie się jakiś mądry polityk i zrobi wreszcie porządek z tym korpolandem.

    Odpowiedz
  • att(2013-08-02 13:01) Zgłoś naruszenie 00

    Zasada "nemo iudex in causa sua" w tym kraju nie obowiazuje.
    Adwokaci i radcowie prawni w trybunale konstytucyjnym wydają wyroki w sprawie korporacji - czyli organizacji od których istnienia prawdopodobnie zależy ich dobrobyt po zakońćzeniu kadencji sędziego trybunału.
    Adwokaci i radcowie sądzą kolegów. To przecież parodia. Już sobie wyobrażam, jak byłbym "bezstronny" gdybym miał sądzić kolegów z pracy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane