Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej chce skrócić nawet o 120 dni proces budowlany większości inwestycji. Zredukowane mają zostać administracyjne procedury. O tym, czy rząd będzie zdeterminowany, by poprzeć te zmiany, dowiemy się dziś.

Przy budynkach jednorodzinnych czas trwania formalności związanych z rozpoczęciem robót zamknąłby się w 30 dniach, podczas gdy dziś zajmuje to 57, a w dużych miastach nawet 86 dni.

Zaproponowane przez resort zmiany dotyczące wąskich gardeł procedur i przyspieszenia postępowania zostały ujęte w projekcie założeń do zmian w ustawie – Prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw, którym dzisiaj ma zająć się Rada Ministrów. Najistotniejsze pomysły dotyczą:

● możliwości rozpoczynania prac przy budowie jednorodzinnych budynków mieszkalnych bez pozwolenia na budowę oraz

● ograniczenia katalogu typów obiektów, które będą wymagały pozwolenia na użytkowanie wydanego w formie decyzji administracyjnej.

W projekcie proponuje się, aby roboty budowlane rozpoczynały się w oparciu o milczącą zgodę organu, udzielaną na podstawie zgłoszenia złożonego wraz z projektem budowlanym. Możliwe to będzie jednak tylko, gdy łącznie zostaną spełnione następujące warunki:

● jedyną stroną postępowania będzie inwestor, bo obszar oddziaływania obiektu nie wykracza poza granice działki,

● realizacja inwestycji nie wymaga odstępstwa od przepisów techniczno-budowlanych,

● inwestycja nie wymaga oceny oddziaływania na środowisko ani na obszar Natura 2000.

– Pozwoli to pominąć okres oczekiwania, aż decyzja stanie się ostateczna. Będzie więc można zaoszczędzić co najmniej 14 dni oraz czas na dokonanie doręczeń – wyjaśnia radca prawny Wojciech Biernacki z kancelarii Radców Prawnych Biernaccy.

I przypomina, że obecnie takie prace wolno rozpocząć jedynie na podstawie ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę, wydanej po przeprowadzeniu całego postępowania administracyjnego.

Projekt przewiduje również krótszy czas dla zawiadomienia o zakończeniu budowy.

W wyniku nowelizacji więcej typów obiektów podlegać będzie procedurze zawiadomienia o zakończeniu budowy. W konsekwencji obiekty takie jak np. warsztaty rzemieślnicze, stacje obsługi pojazdów, myjnie samochodowe, garaże do pięciu stanowisk łącznie, obiekty magazynowe np. chłodnie i hangary nie będą już wymagały pozwolenia na użytkowanie wydanego w formie decyzji administracyjnej.

Do projektu budowlanego nie trzeba też będzie załączać oświadczeń o zapewnieniu dostaw energii, wody, ciepła, gazu, odbioru ścieków oraz o warunkach przyłączenia obiektu do sieci wodociągowych, kanalizacyjnych i cieplnych, gazowych, elektroenergetycznych i telekomunikacyjnych, a także oświadczenia zarządcy drogi o możliwości połączenia działki z drogą publiczną. Zostanie też zlikwidowany obowiązek zgłaszania, w jakim terminie będą rozpoczęte roboty budowlane dla inwestycji wymagających pozwolenia na budowę.

– Zmiany mają na celu zdyscyplinowanie urzędników: po otrzymaniu wniosku o udzielenie pozwolenia na budowę lub zgłoszenia budowlanego (czyli wniosku o wydanie decyzji o pozwoleniu na użytkowanie oraz zgłoszenia zakończenia budowy) w ciągu 14 dni będą oni musieli ocenić te podania pod kątem formalnym. Obecnie przepisy kodeksu postępowania administracyjnego nie precyzują żadnych terminów na dokonanie tych czynności – wskazuje Biernacki.

5 kroków zamiast ośmiu wymagane ma być dla legalnego wzniesienia domu jednorodzinnego

Etap legislacyjny

Założenia przed akceptacją przez Radę Ministrów