Profesjonaliści ds. kasacji? Radcowie i adwokaci są przeciwni

autor: Anna Krzyżanowska18.06.2013, 06:21; Aktualizacja: 18.06.2013, 12:26
Pierwszy prezes Sądu Najwyższego Stanisław Dąbrowski twierdzi, że prawnicy nie radzą sobie z konstruowaniem kasacji.

Pierwszy prezes Sądu Najwyższego Stanisław Dąbrowski twierdzi, że prawnicy nie radzą sobie z konstruowaniem kasacji.źródło: ShutterStock

Nie ma żadnego uzasadnienia dla tworzenia specjalnej grupy profesjonalistów, która miałaby zająć się składaniem skarg kasacyjnych do Sądu Najwyższego – twierdzą prawnicy. Jeśli jednak pojawiają się takie postulaty, warto, by zarówno adwokaci, jak i radcowie podjęli rozmowy ze środowiskiem sędziowskim.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (8)

  • Nosił wilk razy kilka....(2013-06-18 10:47) Zgłoś naruszenie 00

    Magistrowie prawa też byli przeciwni tworzeniu monopolu pełnomocników procesowych. Społeczeństwo też było przeciwko tworzeniu uprzywilejowanych ekonomicznie grup zawodowych, co odbija się na cenie usług. I co?

    Odpowiedz
  • wjw(2013-06-18 11:25) Zgłoś naruszenie 00

    To lepiej od razu podzielić prawników na specjalistów od:
    - zażaleń:
    - spraw cywilnych,
    - spraw karnych itp
    - apelacji jw.
    - kasacji jw.
    - pozwów jw.
    czyli paranoja zupełna.

    Odpowiedz
  • karmi(2013-06-18 12:24) Zgłoś naruszenie 00

    no i świetnie - tomów kilka, ślęczenie w przepisach i orzecznictwie, pisanie, pisanie i pisanie - ciężka i wilogodzinna niewdzięczna robota za urzędowe 360 zł. Dziękujemy.
    Podobnie za urzędówki z prawa pracy 74 zł wraz z vatem za rok pracy albo 360 zł za rozwód i 3 lata pracy. A ORA bawi się w regaty, rauty i degustacje win w czwartki klubowe co roku podwyższając składki na jej utrzymanie.

    Odpowiedz
  • nosił wilk..(2013-06-18 13:15) Zgłoś naruszenie 00

    Do wjw
    Jeśli prawnik twierdzi, że się dobrze zna na wszystkim - to znaczy że albo żartuje, albo upał jest nadmierny. Wszystkie skomplikowane dziedziny polegają na specjalizacji. Więc albo prawo jest nieskomplikowane i może nawet prawnicy są zbędni, albo jest skomplikowane i potrzeba specjalistów, którzy poświęcą wystarczającą ilość czasu na szczegółowe opanowanie problemów. Ktoś komu jakiś problem prawny trafia się raz na wiele lat, nigdy nie będzie mógł się równać w jego rozwiązywaniu z kimś, komu taki problem trafia się np. co tydzień.

    Zakładając, że czas nie jest rozciągliwy, to ktoś kto rzekomo opanował cywilne i karne poświęcił na naukę każdego z tych przedmiotów 1/2 tego czasu, który mógł poświęcić specjalista z jednej z tych dziedzin. A co dopiero jeśli się jest omnibusem, wtedy różnica ze specjalistą może wynosić 1:100 :)
    Jest takie łacińskie powiedzenie repetitio est mater studiorum. Jeśli zatem jakaś sprawa trafia się jeden raz - to znaczy że są niewielkie lub wręcz żadne szanse, że ktoś kto taką sprawę prowadził jest nauczony.

    Odpowiedz
  • nwrk...(2013-06-18 13:25) Zgłoś naruszenie 00

    Do gosc
    Zawód radcy prawnego jako pełnomocnika niepracodawcy to chyba istnieje od lat dziewięćdziesiątych. Króciutko. Wcześniej był to zawód w pełni otwarty.
    Zawód adwokata w obecnej formie ukształtował się za czasów PRL .Który rok to nie wiem.
    Protesty przeciwko zamykaniu zawodów i monopolizacji usług słyszy się od wielu lat, od kiedy ludzie zorientowali się, że ograniczenie ilości usługodawców przez usługodawców leży w interesie usługodawców i powoduje wzrost ceny usług z powodu niewystarczającej konkurencji

    Odpowiedz
  • państwo w państwie(2013-06-18 17:17) Zgłoś naruszenie 00

    Prawo reprezentacji przed sądem powinien mieć każdy, kto się daną gałęzią prawa zajmuje od lat i ma w niej doświadczenie i kogo wybiorę sobie JA na własny koszt i odpowiedzialność, ryzykując przegranym procesem i tak np. księgowy w firmie, banku czy urzędzie to prawnik od prawa finansowego, bankowego, rachunkowości on stosuje to prawo w praktyce i musi je znać niema siły tym bardziej z 15 letnim stażem, urzędnik to też prawnik. Prawo jest wszędzie, jest w każdej dziedzinie naszego życia, wszystko jest uregulowane, jest go tyle, że nie jest się w stanie znać wszystkiego, wszelkich regulacji i np. policjant nie zna się na prawie finansowym, bo mu to nie potrzebne, a księgowy na prawie wykroczeń, bo mu to też niepotrzebne i tego nie śledzą tych zmian, orzeczeń, literatury itd. Jak ten policjant będę miał problem z finansowego to pójdzie do księgowego czy do kogoś, kto się tym zajmuje, na co dzień, w pracy, a jak księgowy będzie miał problem z wykroczeniami, to pójdzie do policjanta lub adwokata lub funkcjonariusza ABW jak będzie znał – proste. To samo z reprezentacja przed sądem, ale nie! Palestra nie pozwoli! Wiadomo, że jak będę mieć problem z wykroczeniami to nie pójdę do doradcy podatkowego, a jak będę mieć problem z podatkami to nie pójdę do policjanta, oczywiście teoretycznie to możliwe, ale przegram proces – proste, więc nie muszę iść do radcy, adwokata, bo mam prawników dookoła siebie – ludzi zajmujących się tym, na co dzień w pracy od 15<x lat. Chyba, że chcę iść do adwokata to mam taką możliwość. Idę jak uznam, że jest lepszy i tańszy, to idę. Wszyscy powinni mieć w tej kwestii wolny wybór, a wymiar sprawiedliwości to jest sąd i to on będzie oceniał mojego reprezentanta i mnie, a jak zostać sędziom to już kwestia państwa, nie interesuje mnie to, mi chodzi o reprezentacje przed sądem. Druga sprawa to kwestia taka, że jak jakiś policjant mnie złapie, wlepi mandat itd. To on nie będzie mnie mógł jednocześnie bronić, ale bronić mnie będzie mógł znajomy inny policjant nawet z innego miasta czy województwa, po służbie, po cywilnemu, jako dodatkowe zajęcie, jako cywil, oczywiście płatnie. Jeżeli nie chcecie tych ludzi, którzy spokojnie mogą to robić dopuszczać bez tzw. „Aplikacji” to dopuście ich do egzaminu, nie tylko po prawie, ale też po innych kierunkach, nie każdy za młodego szedł na prawo, może ktoś jest inżynierem, ale zajmuje się właśnie prawem od 20 lat, może ktoś skończył ekonomię, administrację i co zajmuje się prawem na co dzień 20 lat i nie może podejść do egzaminu, bo nie skończył prawa, przecież pytania są takie same dla każdego i opłatę by wnieśli, jaki problem, a aplikacja, jako taka zostałaby dla studentów prawa, chociaż moim zdaniem ona niema sensu, a to, co jest teraz jest niekonstytucyjnym ograniczeniem prawa wykonywania zawodu, tylko, dlatego, że ktoś 20 lat temu nie poszedł na prawo tylko na np. architekturę, administracje czy ekonomię, jaki sens? Jeżeli ktoś mi mówi, że skończył prawo i aplikację i zna się na każdej gałęzi prawa ma w niej doświadczenie i umiejętności to odpowiadam śmiechem, oni po tych aplikacjach i tak się specjalizują w 1-2 góra 3 gałęziach. Czyli jak ktoś się specjalizuje w prawie administracyjnym to wie tyle, co urzędnik, jak w finansowym to tyle, co urzędnik skarbówki, księgowy, a jak ktoś w wykroczeniach to wie tyle co policjant ze stażem jakiś naczelnik, komendant, przykro mi tak niestety jest. I na koniec powiem wam jak ktoś jest po prawie to teoretycznie powinno mu być łatwiej zdać egzamin, więc po co te oburzenia? Moim zdaniem egzamin powinien być dzielony na moduły, moduł karny, cywilny, administracyjny, finansowy itd. itd. niema sensu wkuwać wszystkiego, żeby i tak zapomnieć to i siedzieć w jednej, dwóch gałęziach i tak np. policjanci by sobie zdawali moduł karny tzn. prawo karne, wykroczeń, postępowanie karne itd., księgowi finansowe, podatkowe, gospodarcze itd., urzędnicy w zależności jakim prawem się zajmują. I tak powinien wyglądać ten egzamin, jak już ma być. Dany moduł daje uprawnienia w danej działce prawa, gdzie się jest dobrym, ale najlepszym rozwiązaniem jest to co na początku całkowita wolność wyboru reprezentanta przez WSA, NSA, SN itd. tak jak wolność gospodarcza, wyznania, wybór sklepu do którego idę itp.

    Odpowiedz
  • keli(2013-06-19 00:02) Zgłoś naruszenie 00

    Prawda jest taka, że skoro adwokaci i radcowie mogą sobie uzurpować prawo do wyłączności reprezentacji klienta przed sądem, to kto inny może sobie uzurpować prawo do wyłączności przy kasacjach.

    Odpowiedz
  • R(2013-06-19 07:45) Zgłoś naruszenie 00

    te wszystkie ułatwienia to chyba dla tych którym się nie chce uczyć zdawać egzaminów coraz łatwiejszych choć z egzaminami może być różnie to pewna loteria...
    dlaczego stale kręci się to wokół tych zawodów a inne dziedziny opanowane przez wąskie grupy i stale zamknięte
    urzędówki stawki w większości albo i wszystkich sprawach marne i obniżane co przekłada się często na honoraria nieurzędowe a ceny za byle rzeczy w sklepach od kilku tysięcy
    osobna grupa pełnom. do skarg k., kasacji to raczej nie jest dobry pomysł, w ustawie o radcach prawnych itp. możnaby zmienić wiele innych postanowień

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane