Wspólne organizowanie przetargów pozwala na spore oszczędności. Może jednak odbić się na małych i średnich firmach, które stracą zlecenia. Dlatego też nie wszystkie zamówienia należy łączyć.
Zapowiadane przez rząd wojewódzkie centra usług wspólnych mają się zająć m.in. organizowaniem przetargów dla organów administracji zespolonej. Dzisiaj każda wojewódzka inspekcja ma własne osoby zajmujące się zamówieniami publicznymi i udziela ich na własną rękę. Po reformie w imieniu każdej z nich zajmą się tym urzędnicy zatrudnieni w centrum. Pozwoli to również na grupowanie zakupów. Zamiast kilkunastu odrębnych przetargów na papier do drukarek będzie jeden. A nie od dzisiaj wiadomo, że im większe zamówienie, tym firmy są w stanie bardziej zejść z ceny.
To właśnie w tym celu przy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów powołano Centrum Usług Wspólnych (CUW). Organizując przetargi w imieniu całej administracji centralnej, jest w stanie uzyskać dużo lepsze ceny. Dla przykładu – w 2011 r. przeprowadziło ono przetarg na usługi telefoniczne dla 107 jednostek państwowych. Efekt? Cena o 60 proc. niższa od początkowych szacunków. Oszczędności tylko na tym jednym zamówieniu wyniosły ponad 31 mln zł.