Prokuratura powinna informować korporację prawniczą o występkach jej członków. W przeciwnym razie nierzetelny pełnomocnik latami może naciągać kolejnych klientów, tak jak to się działo na Pomorzu.
Stracone na skutek niekompetencji wynajętego prawnika kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy złotych można by odzyskać szybciej, gdyby od razu po złożeniu do prokuratury zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez adwokata jego korporacja wszczynała postępowanie wyjaśniające.
W wielu przypadkach organy dyscyplinarne samorządu biernie czekają jednak na wyrok sądu powszechnego. W wielu innych sytuacjach nawet nie mają pojęcia o nieetycznej działalności swojego członka. W efekcie kolejni mocodawcy stają się ofiarami swojego obrońcy.