Na podstawie wokand sądowych można dzisiaj bez żadnych przeszkód ustalić szczegóły cudzego życia prywatnego. Z łatwością da się sprawdzić, kto i jaką sprawę ma w sądzie, czy się rozwodzi, czy zaprzecza ojcostwa albo czy bliscy właśnie próbują go ubezwłasnowolnić.
Resort sprawiedliwości chce to zmienić i ograniczyć zakres ogólnodostępnych informacji na wokandach, tak aby nie naruszały one prawa do prywatności. Zapowiada, że w sprawach z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego wokanda nie będzie informować o przedmiocie sprawy.
Ma jedynie wskazywać, że chodzi o sprawy z zakresu prawa rodzinnego lub opiekuńczego. Jak dowiedział się DGP, taką zmianę zawiera przygotowywany w ministerstwie projekt nowego rozporządzenia – regulamin urzędowania sądów powszechnych.