Powszechnie słusznie uznaje się, że obowiązki biurokratyczne skutecznie ogranicza się zastępując zaświadczenia urzędowe dokumentami wystawianym przez samego zainteresowanego, czyli oświadczeniem. Inwencja naszego prawodawcy „poradziła” sobie jednak z tą fanaberią. Bo czy zdają sobie państwo sprawę, że oświadczenie może mieć kilkaset stron? Tak wynika z przyjętej 12 października 2012 r. nowelizacji prawa zamówień publicznych.

Przynależność do grupy

Ostatnią nowelizacją został dodany art. 24 ust. 2 pkt 5 p.z.p., który przewiduje wykluczenie wykonawców „należących do tej samej grupy kapitałowej, w rozumieniu ustawy z 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz.U. nr 50, poz. 331 z późn. zm.), którzy złożyli odrębne oferty lub wnioski o dopuszczenie do udziału w tym samym postępowaniu, chyba że wykażą, że istniejące między nimi powiązania nie prowadzą do zachwiania uczciwej konkurencji pomiędzy wykonawcami w postępowaniu o udzielenie zamówienia”.

Zamawiający ma prawo ocenić, czy zastrzeżenie tajemnicy jest uzasadnione

Przez grupę kapitałową rozumie się wszystkich przedsiębiorców, którzy są kontrolowani w sposób bezpośredni lub pośredni przez jednego przedsiębiorcę, w tym również tego przedsiębiorcę (art. 4 pkt 14 u.o.k.i.k.). Celem tego pojęcia jest zidentyfikowanie wszystkich podmiotów reprezentujących wspólne interesy gospodarcze – tworzących jeden organizm gospodarczy. To pojęcie służy postępowaniu w sprawie kontroli koncentracji największych przedsiębiorców.

Stąd obrót grupy kapitałowej liczy się na całym świecie.

Podstawa wykluczenia z art. 24 ust. 2 pkt 5 p.z.p. została obudowana specjalnym mechanizmem. Zgodnie z art. 26 ust. 2d p.z.p., wraz z wnioskiem o dopuszczenie do postępowania lub ofertą wykonawca zobowiązany jest do złożenia listy podmiotów należących do tej samej grupy kapitałowej, albo informacji, że nie należy do żadnej grupy kapitałowej. Formalnie zatem jest to oświadczenie, skoro ustawodawca nie posunął się do żądania dokumentów rejestracyjnych podmiotów. Niezbyt duża to jednak pociecha.

Mając na uwadze, że grupa kapitałowa może mieć wymiar ogólnoświatowy, art. 26 ust. 2d p.z.p. wymaga przedłożenia listy składającej się często z ponad tysiąca, a sięgającej nawet 10 tys. pozycji. Znajdą się na niej przedstawicielstwa w odległych zakątkach świata, podmioty wyspecjalizowane w logistyce, centra usług, laboratoria czy zakłady produkcyjne. Przytłaczająca większość tych podmiotów nie prowadzi działalności ani w Polsce, ani w zakresie przedmiotu zamówienia.

Grupy kapitałowe nie pozostają niezmienne (wystarczą zmiany w składzie zarządów), a więc i treść listy może często się zmieniać. Tak złożone firmy często startują w setkach przetargów. Ktoś będzie więc musiał obsługiwać listę, co oczywiście kosztuje (zapłaci za to także budżet państwa, bo będą to koszty uzyskania przychodu).