Ciśnienie polityczne

Rzeczywiście, bez woli politycznej nie ma dziś możliwości przeprowadzenia wysłuchania publicznego.

– Prawda jest taka, że obecna regulacja nie daje szans obywatelom. Wniosek o przeprowadzenie wysłuchania może składać tylko poseł. Decyzję podejmuje komisja sejmowa – potwierdza dr Grzegorz Makowski z Instytutu Spraw Publicznych.

Zwraca uwagę, że oczywiście nie może być też tak, iż obywatele zmuszają posłów do wysłuchań.

– Ale może należałoby rozważyć wprowadzenie możliwości zgłaszania przez grupę obywateli wniosków o przeprowadzenie wysłuchania bezpośrednio do organów Sejmu czy Senatu. Byłbym zwolennikiem wprowadzenia takiego mechanizmu – dodaje Makowski.

– Odpowiedzialność za zwołanie lub odmowę zwołania powinna być jasno określona. Dzisiejszy sposób podejmowania decyzji poprzez głosowanie całej komisji sejmowej rozmywa tę odpowiedzialność – ocenia Paweł Dobrowolski, prezes FOR.

W praktyce decyduje rządząca większość stosunkowo anonimowych posłów. Dlatego Dobrowolski postuluje, aby decyzje o zwołaniu wysłuchania podejmował jednoosobowo przewodniczący komisji sejmowej, a pod jego nieobecność prowadzący obrady komisji.

– W ten sposób wyborcy przynajmniej będą dokładnie wiedzieć, kto im umożliwił lub uniemożliwił wysłuchanie publiczne na interesujący ich temat – podkreśla Paweł Dobrowolski.

Ale padają też kluczowe pytania o to, kiedy powinny być organizowane wysłuchania i czy przy niektórych projektach, np. poselskich (nie zawierają oceny skutków regulacji i nie przechodzą konsultacji społecznych), nie powinny być obowiązkowe.

– To nierealne, aby wysłuchanie publiczne dotyczyło każdej ustawy. Nie ma się co oszukiwać. Mamy kilkaset projektów w każdej kadencji – uważa Grzegorz Makowski.

– Jeśli coś miałoby poprawić jakość projektów poselskich, to uważam, że mógłby to być tylko obowiązek załączania oceny skutków regulacji – dodaje.

O tym, że nie da się precyzyjnie określić, kiedy wysłuchanie jest niezbędne, przekonany jest też prezes FOR.

– Siła wysłuchania publicznego tkwi w możliwości skoncentrowania opinii publicznej na ważnym temacie. Dlatego decyzja o zwołaniu wysłuchania jest decyzją par excellence polityczną.

Nie mają sensu ani normy administracyjne (wysłuchanie z przymusu dla wszystkich lub wielu ustaw), ani limitowanie do wyłącznie najważniejszych ustaw.

Gdy politycy czują, że ciśnienie obywateli jest wysokie, i poddają się temu ciśnieniu, to jest właściwy moment na podjęcie decyzji o wysłuchaniu – przekonuje Dobrowolski.