Ustawa z 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2000 r. nr 98, poz. 1071 z późn. zm.) przyznaje obywatelom prawo do składania skarg na działania organów i urzędników. W samorządach jednym z podmiotów, do których można adresować swoje uwagi, jest rada gminy. Rozpatrywaniem skarg zajmuje się ona podczas sesji.

Jeżeli radni w drodze uchwały zdecydują o odmownym załatwieniu skargi, czyli rozstrzygnięciu niekorzystnym z punktu widzenia mieszkańca, muszą taką decyzję odpowiednio uzasadnić, zarówno od strony prawnej, jak i faktycznej; należy wskazać fakty, które organ uznał za udowodnione, oraz przyczyny, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności. Tyle kodeks.

Jak pokazuje praktyka samorządowcy często traktują kwestię uzasadnienia po macoszemu. A to rodzi daleko idące konsekwencje. „Brak prawidłowo sporządzonego uzasadnienia do uchwały w sprawie rozpatrzenia skargi w ocenie organu nadzoru stanowi istotnie naruszenie prawa skutkujące stwierdzeniem nieważności podjętej przez radę miejską uchwały” – czytamy w rozstrzygnięciu nadzorczym.

Wojewoda lubuski uznał, że radni jednego z miast nie zrealizowali w sposób prawidłowy obowiązku uzasadnienia swojej decyzji o odrzuceniu skargi obywatela na działanie jednej z gminnych jednostek organizacyjnych. Ograniczyli się bowiem do lakonicznego stwierdzenia, że analiza zebranego w sprawie materiału nie potwierdziła argumentacji skarżącego.

Zdaniem wojewody takie hasłowe wytłumaczenie decyzji nie wystarczy. W uzasadnieniu powinny się znaleźć zarówno szczegółowa ocena dowodów, jak i wyczerpujące wyjaśnienie przesłanek, którymi kierowali się radni, podejmując ostateczną decyzję, a więc także wyniki przeprowadzonych analiz prawnych i merytorycznych. To pozwala ocenić, czy organ działał rzetelnie, zajmując się pismami od obywateli i tylko wtedy rozpatrzenie skargi nie będzie budziło wątpliwości od strony formalnej.

Rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody lubuskiego nr NK-I.4131.107.2012.