Dzięki deregulacji każdy może zostać urbanistą

autor: Piotr Szymaniak03.10.2012, 07:31; Aktualizacja: 03.10.2012, 08:25
Błędy popełnione przez urbanistów mają konsekwencje dla środowiska i gmin

Błędy popełnione przez urbanistów mają konsekwencje dla środowiska i gminźródło: ShutterStock

Ministerstwo Sprawiedliwości przesłało do konsultacji projekt II ustawy deregulacyjnej (ustawy o uchyleniu ustawy o giełdach towarowych oraz zmianie niektórych innych ustaw regulujących wykonywanie niektórych zawodów). Zderegulowanych ma być 91 profesji (pierwszy, niedawno zatwierdzony przez rząd pakiet zawierał 50 zawodów). 398 podmiotów, które resort poprosił o opinie, ma czas na ich przygotowanie do końca października.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (7)

  • ddd(2012-10-03 09:41) Zgłoś naruszenie 00

    Niech klient który na usługę płaci i na którego odpowiedzialność usługa jest wykonywana decyduje jakie wykształcenie posiada usługodawca.

    Politykom i korporacyjnym lobbystom nic to tego kogo klient sobie (na własny koszt i odpowiedzialność) zatrudnia !

    Odpowiedz
  • do rebecca(2012-10-03 11:18) Zgłoś naruszenie 00

    Jeśli władza samorządowa nie zatrudnia najlepszych fachowców NA WSZYSTKICH STANOWISKACH (od "młodszego referenta" po "naczelnika") tylko jakiś "przydupasów" - to TRZEBA ZMIENIĆ WŁADZĘ SAMORZĄDOWĄ (w wyborach).

    Zgodnie z twoją logiką ("ochrony samorządów przed nepotyzmem") trzeba zrobić Koprporację Zawodową "młodszych refrenów" albo nawet "sprzątaczek urzędowych" !

    Odpowiedz
  • karina(2012-10-03 12:18) Zgłoś naruszenie 00

    kiedy wreszcie nastąpi deregulacja pomysłodawców i autorów deregulacji ?

    Odpowiedz
  • Druid(2012-10-03 22:11) Zgłoś naruszenie 00

    ddd - porąbało Cię? Nie życzę sobie abyś za moim płotem budowała na podstawie "projektu" z wykonawstwem i nadzorem spod budki z pyfffem.
    Gdyby wymiar czegoś tam był sprawny - proszę bardzo. Ale jeżeli z głupoty, złej woli i niewiedzy innych ja mam cierpieć? Nie. I nie podawaj tu przykładów np. USA. Tam można zaprojektować coś durnego. Ale jak komu to szkodzi, to adwokaci zadbają, o swój i klienta interes.
    A ro rebbe- od kiedy we władzach samorzadowych są fachowcy? To już nie zatrudniają pociotków wg "BMW"? Wadza dogadza, i bez jaj, ale samopoczucie każdej władzy jest znane: jesteśmy łoł, siem nam należy, super sukcesy, itp. Czekamy na upadłości, czekamy.

    Odpowiedz
  • ddd(2012-10-04 09:36) Zgłoś naruszenie 00

    No dobra podaje przykłady n.p. z: Holandii, Szwecji, Norwegii, Danii...

    Tam projektować może każdy (zarówno Architekt jak i nie-Architekt) i nikomu nie dzieje się krzywda (a widoki są całkiem ładne).

    ps. A ja nie życzę sobie, żebyś ty mieszkał za moim płotem !!! I co... nic.

    Odpowiedz
  • Druid(2012-10-05 19:22) Zgłoś naruszenie 00

    Cytuję za jakimś blogowym tekstem:" Z wielką przykrością informuję, iż w wyniku niespełnienia oczekiwań twórców - forum społecznościowe inżynierów - stworzone przy portalu inzynierbudownictwa.pl zostało trwale zamknięte.Decyzja zamknięcia wynikła z niespełnienia oczekiwań twórców wobec celu jakiemu miało niniejsze forum służyć. Istotnym powodem zakończenia działania stał się wątek dotyczący problemów Pana Andrzeja D. z wymiarem sprawiedliwości.W związku z wieloma mocnymi komentarzami będącymi krytycznymi wypowiedziami użytkowników forum w sprawie niepoinformowania społeczności inżynierów o postępowaniu karnym jakie toczy się przeciwko Panu Andrzejowi D. stwierdzono - naruszenie godności marki.Zamknięcie forum ma charakter trwały i nie oczekuje się jego reaktywacji w najbliższym czasie.Zainteresowanych powodem tak poważnych reakcji społeczności użytkownikóww/w forum odsyłam do poniższym materiałów źródłowych.http://www.dziennikpolski24.pl/pl/aktualnosci/malopolska/1140264-skazani-za-wydmuszke.html"Na budowie krakowskiego osiedla Pod Fortem doszło do oszustwa na milionową skalę, a jego ofiarą padli drobni przedsiębiorcy, którzy wykonali tam niemal wszystkie prace - uznał wczoraj, po siedmioletnim procesie, Sąd Rejonowy dla Krakowa Podgórza. Skazał troje z pięciorga oskarżonych menedżerów na kary więzienia w zawieszeniu i wysokie grzywny.Wśród skazanych jest 69-letni Andrzej D., członek władz giełdowej spółki Mostostal Export S.A. (MEx), aktualny prezes Krajowej Rady Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa, za czasów PRL-u prominentny działacz partyjny odpowiedzialny za budownictwo. Pokrzywdzeni od chwili złożenia doniesienia do prokuratury - a było to 10 lat temu - twierdzą, że to on był "mózgiem operacji", w wyniku której stracili dorobek życia.Sąd skazał D. na 2 lata więzienia w zawieszeniu oraz 25 tys. zł grzywny. Karę roku i ośmiu miesięcy w zawieszeniu oraz 15 tys. zł grzywny wymierzył Marcie M., byłej wiceprezes upadłej spółki PKZ Zamość należącej do MEx. Marian M., były prokurent tejże spółki, usłyszał wyrok roku i trzech miesięcy więzienia w zawieszeniu oraz 15 tys. zł grzywny.Kary te są zgodne z wnioskiem prokuratury. Sąd nie miał wątpliwości, że oskarżeni dopuścili się oszustwa - wyjaśnia sędzia Rafał Lisak, rzecznik krakowskiego Sądu Okręgowego.Uniewinniony został Marek M., który był krótko prezesem PKZ, ale uciekł, kiedy zobaczył, co się tam dzieje. W oszustwie, zdaniem sądu, nie uczestniczył też były dyrektor Zbigniew J., który nadzorował inwestycję od strony technicznej.Wczorajszy wyrok, choć nieprawomocny, ma wymiar symboliczny. Zdaniem prokuratury na budowie osiedla Pod Fortem doszło do zastosowania osławionej "metody na wydmuszkę", czyli do celowego podstawienia przez nieuczciwych menedżerów niewypłacalnej spółki-pośredniczki, która zawarła umowy z podwykonawcami, a tuż przed końcem inwestycji zbankrutowała, nie płacąc za wykonane prace. Inicjatorzy przedsięwzięcia zgarnęli miliony. Faktyczni budowniczowie zostali bez pieniędzy, jak Stanisław, góral spod Limanowej, który od lat tuła się po Wyspach Brytyjskich, próbując spłacić długi i utrzymać żonę oraz dwie dorastające córki.Zadłużył się na budowie Pod Fortem, gdzie jego kilkuosobowa firma robiła instalacje. - Pobrałem ze sklepów towaru, co by tam zamontować. Nie miałem jak zapłacić - tłumaczy.Liczni podwykonawcy kładli Pod Fortem posadzki, robili ocieplenie i elewację, malowali, tynkowali, zakładali drzwi... Zatrudniali dodatkowych ludzi, pozaciągali kredyty. Postawili bloki ze ślicznymi mieszkaniami, które sprzedano za ciężkie pieniądze. Do dziś nie ujrzeli z tego ani grosza.
    Budowę osiedla Pod Fortem w rejonie ulic Fortecznej i Borkowskiej w Krakowie wymyślił giełdowy potentat - Mostostal Export SA. Z końcem grudnia 1998 roku powołał w tym celu spółkę Pod Fortem Development w Krakowie. W styczniu 2000 spółka ta zleciła MEx (czyli swemu właścicielowi) generalne wykonawstwo osiedla - za nieco ponad 26 mln zł. MEx podzlecił całość robót innym, gwarantując sobie pokaźny zysk.Roboty ziemne i fundamenty - za 4,1 mln zł - zrealizowała krakowska firma Krakbau. MEx zlecił jej potem resztę prac, "pod klucz" - za 15,9 mln zł. O to zlecenie starała się też spółka-córka MEx - Pracownie Konserwacji Zabytków w Zamościu (PKZ). Chciała wybudować wszystko o 2 miliony zł taniej niż Krakbau. MEx nie zgodził się na to, bo PKZ znajdował się już wówczas w fatalnej sytuacji ekonomicznej.

    Odpowiedz
  • nie lobbysta(2012-11-05 07:56) Zgłoś naruszenie 00

    do ddd. Z tego co ja wiem w Szwecji, Danii i Norwegii byle kto projketować nie może, bynajmniej nikt kto nie jest z wykształcenia związany z dziedziną projketowania. Urbanistyka w Szwecji jest daleko posunieta, nie to co u nas, a poza tym w krajach skandynawskich konstrukcja prawa wygląda inaczej niż u nas. w szwecji np. albo jesteś radnym a tym samym politykiem i żujesz tylko z pensji radnego albo nie masz nic wspólnego z funkcją społeczną i wykonujesz swój zawód.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane