Bruksela wycofała się z zapisów w umowie z Kanadą, które tylnymi drzwiami wprowadzały do prawa unijnego zapisy ACTA. Tak przynajmniej twierdzi rzecznik komisarza ds. handlu Karela de Guchta, John Clancy.
Bardzo podobne do ACTA zapisy wykrył w projekcie umowy o współpracy gospodarczej między UE i Kanadą (CETA) akademik z Uniwersytetu w Ottawie Michael Geist, który wyniki analizy opublikował na swoim blogu.
– To oskarżenie jest bezzasadne. Przyszła umowa handlowa między UE i Kanadą będzie bardzo podobna do umowy między Wspólnotą i Koreą Południową, która obowiązuje już od roku i która nie zniszczyła wolnego internetu. Cytowany dokument jest nieaktualny – uważa Clancy.