Polska coraz gorzej radzi sobie z terminowym wdrażaniem dyrektyw. Jesteśmy na przedostatnim miejscu w UE.
Najnowsze badania na temat wdrażania prawa unijnego stawiają nas w wyjątkowo złym świetle. Polska nie tylko jest pod tym względem na przedostatnim miejscu w UE, ale też opóźnienia w implementacji dyrektyw dotyczących jednolitego rynku zamiast się zmniejszać – rosną.
O ile wyniki opublikowane przez Komisję Europejską we wrześniu minionego roku pokazywały, że nasz deficyt implementacyjny (czyli procentowy wskaźnik niewdrożonych dyrektyw) wynosił 1,7 proc., o tyle dane z końca lutego tego roku mówią już o wskaźniku 2,1 proc. Cel stawiany przez KE to 1 proc., a więc przekraczamy go ponaddwukrotnie.