Sądy skazują pracowników na śmieciowe umowy

autor: Łukasz Guza05.04.2012, 06:50; Aktualizacja: 05.04.2012, 08:17
Sądy skazują pracowników na śmieciowe umowy

Sądy skazują pracowników na śmieciowe umowyźródło: ShutterStock

1,6 tys. osób jest zatrudnionych w sądownictwie na zlecenie. Pracownicy składają pozwy do sądu... pracy i wygrywają.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (20)

  • rjaw(2012-04-05 07:50) Zgłoś naruszenie 00

    Na sądy (a więc także na kadrę urzędniczą) nakłożonych jest tyle obowiążków, ze nie są w stanie posiadanym zasobem kadrowym wykonać tych zadań. Stąd te umowy. A przecież można by zwiększyć pulę etatów nie urzędnicztych, a obsługowych (tańszych i nie wymagających wysokich kwalifikacji) tak by ci ludzie mogli wykonywać techniczne czynności odciążające urzędników.
    A swoją drogą obciążenie urzędników w różnych sądach jest diametralnie różne. A Kierownicta sądów i resortu nic z tym nie robią. Choć mają statystyki w tym zakresie i tu nie ma obwarowań takich jak przy sędziach.

    Odpowiedz
  • Sajgon(2012-04-05 13:01) Zgłoś naruszenie 00

    do mim
    Nie chodzi o sędziów orzekających, a o sędziów-urzędasów z Min Spr, którzy tak długo przebywają na delegacjach, że zapomnieli jak wygląda sala rozpraw. Wymyślają reformy (choćby wymóg wyższego wykształcenia: czy doświadczonej sekretarce ze stażem 20 lat papierek z Wyższej Szkoły Turystyki pomoże w pracy?), z których nie ma pożytku. Czas ich pogonić do pracy np. w sądach warszawskich. Może byłby jakich efekt, nawet lepszy niż z tymi ośrodkami zamiejscowymi. Miejscem pracy sędziego jest sala rozpraw a nie urząd.

    Odpowiedz
  • do 19(2012-04-12 15:24) Zgłoś naruszenie 00

    oj tak, oj tak... święta racja

    Odpowiedz
  • umowa śmieciowa(2012-04-07 09:06) Zgłoś naruszenie 00

    Smutne to i wieje grozą. Jeśli w sądach zatrudniają na śmieciówkach, to jest to już kompletne przegięcie. Na olbrzymią skalę zatrudniają też w kancelariach prawnych, absolwentów prawa, aplikantów np. umowa zlecenia podpisywana ... co dwa tygodnie! Czasem o dzieło. A najczęściej trzeba mieć działalność. A jest to praca w warunkach totalnego podporządkowania, codziennie, wielokrotnie w nadgodzinach, często bardzo odpowiedzialna i niestety bardzo często za psie pieniądze. Najciemniej pod latarnią. Świetnie by było, gdyby Inspekcja Pracy zaczęła kontrolować takie kancelarie. Mnóstwo osób mogłoby uzyskać chociażby prawo do urlopu.

    Odpowiedz
  • ed(2012-04-05 11:48) Zgłoś naruszenie 00

    Do autorwidmo
    Mylisz się, są setki chetych z wyższym wykształceniem. Nie wiem dlaczego praca w sądzie nadal kojarzy się z prestiżem i wysokim wynagrodzeniem

    Odpowiedz
  • B,T,(2012-04-05 19:58) Zgłoś naruszenie 00

    Stawiam na Tolka Banana i deregulację urzędasów z ministerstwa !

    Odpowiedz
  • do mim(2012-04-05 18:50) Zgłoś naruszenie 00

    do mim - to nie kierownicy są pracodawcami ale prezesi. To nie kierownicy podpisują te umowy lecz prezesi. To prezesi naruszają prawo. Wystarczy przeczytać usp aby to odkryć.

    Odpowiedz
  • dla mnie prawo polskie nie istnieje!!!(2012-04-05 14:41) Zgłoś naruszenie 00

    okrada się ludzi pracy,niewolnictwo,głód dzieci wołających pomocy,które też są okradane=to jest koszmarne życie zgodne z prawem w obecnej Polsce!!!

    Odpowiedz
  • Monika(2012-04-05 13:16) Zgłoś naruszenie 00

    Osoba bez koneksji nie ma szans na pracę w sądzie. Widać to szczególnie w miastach powiatowych. Dla mnie sędzia to zwykły urzędnik.

    Odpowiedz
  • mim(2012-04-05 12:49) Zgłoś naruszenie 00

    do Zlecona - to nie Prezesi zatrudniają, ale kierownicy sądów i dyrektorzy, tak na siłę wpychani do Sądów, przez władzę wykonawczą, aby sprawować nadzór nad niezawisłymi sędziami, a przy okazji takimi jak ten artykuł jeszcze atakować sądy, ze to sędziowie są winni. Niestety wielu się na to daje nabrać i przyłączają się do nagonki na sądy.

    Odpowiedz
  • A kto winny wysokich cen paliw?(2012-04-05 07:56) Zgłoś naruszenie 00

    Własciciele stacji paliw. Tylko Matoł i Red Bull sa niewinni.

    Odpowiedz
  • Prawnik(2012-04-05 10:58) Zgłoś naruszenie 00

    WSZYSTKIEMU WINNI SĄ SĘDZIOWIE.
    To sędziowie od lat rządzą resortem sprawiedliwości. Ministrowie się zmieniają a w ministerstwie od 20 lat ciągle ta sama ekipa - kilkuset cwaniaków którzy uciekli z sądów przed postępowaniami dyscyplinarnymi albo ciężką pracą na urzędnicze posadki. I tak sędzia który słynął z pisania uzasadnień po terminie dziś nadzoruje i pogania innych, mądrzejszych i solidniejszych od siebie. Takich przykładów jest więcej. Kasta sędziów-urzędników w MS ustawia pod siebie wszelkie reformy, zauważcie że ICH żadna zmiana nigdy nie obejmuje, ba...liczba delegowanych do ministerstwa dynamicznie rożnie, koledzy ciągną kolegów tworząc im różne fikcyjne stanowiska.
    Każda kolejna "reforma" sądownictwa okazuje się totalną klapą, urzędnicy radośnie robią błąd za błędem, narażają Skarb Państwa na olbrzymie wydatki, poprzez ciągłe nieprzemyślane zmiany i reorganizacje wprowadzają chaos. Jak ten resort ma funkcjonować dobrze kierowany przez takich ludzi? Jak szeregowi pracownicy mają mieć szacunek do takich przełożonych? Dlaczego mimo tylu chybionych decyzji i strat finansowych nikt nie rozlicza tych ludzi za ich błędy?

    Odpowiedz
  • autorwidmo(2012-04-05 09:33) Zgłoś naruszenie 00

    Nikt nie zauważył że to dzielny MS (za czasów ministra Ziobro żeby nie było) wprowadził "światłą" reformę, że każdy nowo zatrudniony urzędnik sądowy musi mieć wyższe wykształcenie. Na szczęście teraz MS się z niej wycofuje w ramach tzw. deregulacji.
    A skutek jest taki, że tych bez wyższego wykształcenia NIE WOLNO zatrudnić na umowę o pracę, a ci z wyższym NIE CHCĄ przyjść do sądu. Więc żeby zapchać niedobory kadrowe zatrudnia się na zleceniu.

    Odpowiedz
  • Q(2012-04-05 09:17) Zgłoś naruszenie 00

    do lab
    są umowy śmieciowe bo ludzin na nich traktuje się jak śmieci
    bez urlopu
    bez najniższej krajowej
    bez okresów ochronnych (np. kobiety w ciąży)
    bez norm czasu pracy

    Odpowiedz
  • taka prawda(2012-04-05 09:10) Zgłoś naruszenie 00

    Długi okres wypowiedzenia wcale nie jest taki korzystny jak się niektórym wydaje. Długi okres wypowiedzenia utrudnia zmianę pracy i przez to zmniejsza dynamikę rynku pracy.

    Odpowiedz
  • lab(2012-04-05 09:04) Zgłoś naruszenie 00

    Nie ma żadnych umów śmieciowych. Śmieciowe to są zarobki.

    Większym problemem jest niewywiązywanie się z umów - czyli niepłacenie wynagrodzeń. Tu powinno się walczyć z tym zjawiskiem z pełną bezwzględnością, gdyż jest wysoce demoralizujące i szkodliwe społecznie.

    Dużo ułatwiłby również przymus pisemności umów pracę - wzmocniony wysoką sankcję finansową nakładaną na pracodawce, w razie zaniedbania tego obowiązku.

    Jest jeszcze kilka spraw, które ucywilizowałyby rynek pracy przy minimalnym nakładzie kosztów i bez liczenia na to, że sądy wyprostują prawo.

    Odpowiedz
  • ewa(2012-04-05 08:37) Zgłoś naruszenie 00

    Takie głupie prawo stworzyli sami prywaciarze !! A rząd nie chce zmienic. Umowy o pracę powinny byc zawierane na co najmmnjiej jeden dzien przed podjęciem pracy i na czas NIEOKRESLONY !!!

    Odpowiedz
  • zlecona(2012-04-05 08:31) Zgłoś naruszenie 00

    To nie sądy zatrudniają, ani nie sędziowie orzekający, ale powoływani przez urzędasów z Ministerstwa, urzędasy sądów, czyli prezesi. Urzędasy z Ministerstwa od dawna znają problem i zgadzają się na to.

    Odpowiedz
  • Michał(2012-04-05 08:18) Zgłoś naruszenie 00

    Znowu te głupie określenie "śmieciowe umowy".

    Odpowiedz
  • smutny urzędnik(2012-04-25 13:27) Zgłoś naruszenie 00

    ale ale za chwile sprawy powygrywaja ci pracownicy i resort poniesie dodatkowe koszty i dobrze Najciemniej pod latarnia, bo jak mozna dawać dostęp w wielu przypadkach osobom z umów zlecenie do akt spraw dokumentów z danymi osobowymi!!! Ludzie kto zarządza tym bajzlem, co to za ludziska bez kompetencji. Ja sama jestem na umowie ale jakim wynagrodzeniu oczywiście w dolnych widełkach, najnizsza kwota z mozliwych ale jak trzeba po godzinach czy poswięcać się dla szefa to jest ok. Przeciez to zaszczyt pracować dla resortu Tacy sa niestety ludzie z nadania pana uff byłego_MS Kwiatkowskiego, Czai, Wałejki itp. Od zmiany oddelegowanych do MS tam osób powinien minster Gowin zacząć, bo inaczej wzorzec powielają karierowicze w MS bez cienia kompetencji.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane