Wymierzanie sprawiedliwości to nie są interwencyjne prace przy zbiorach jabłek. Kiedy powierzamy nasze problemy w ręce sędziów, oczekujemy, że będą rozpatrzone profesjonalnie, z powagą i zaangażowaniem. Sędziów wciąż mamy na szczęście z powołania, a nie z agencji pracy tymczasowej.
Ale z takich agencji rekrutować się mają już za parę dni ci, co sędziom będą pomagać w pracy: przygotowywać szkice sędziowskich pism, wyszukiwać przepisy, grzebać w aktach sądowych. Kilka mazowieckich sądów właśnie rozstrzyga przetargi na agencje pracy tymczasowej, które zapewnią ręce do pomocy sędziom.
Zgodnie z ustawą o zatrudnianiu pracowników tymczasowych u jednego pracodawcy mogą oni spędzić najwyżej 18 miesięcy.