Musi być jasne, kto jest politykiem (wybór, powołanie), urzędnikiem (nominacja, zatrudnienie), kto jest doradcą, kogo zadaniem jest suflowanie najkorzystniejszych dla polityków decyzji, a kto mieni się ekspertem, od którego żąda się wyłącznie obiektywnej wiedzy
Kiedy słyszę, że nasze państwo jest słabe, niewydolne, nasuwa mi się pytanie: czy wyrażający tę opinię pod pojęciem „państwo” rozumieją zawsze ten sam desygnat? Nasza konstytucja, niestety, nie ułatwia znalezienia jednoznacznej odpowiedzi.
Czytamy w niej, że Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli (art. 1). Wynikałoby z tego, że państwo jest rzeczywistością poza obywatelami – jakąś rzeczą, która do nich co prawda należy, i to rzeczą wspólną (pospólną), ale jednak ciągle czymś rodzajowo innym niż obywatele.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.