Autopromocja

Stępień: Czas ustawowo uregulować owoce zatrutego drzewa

Jerzy Stępień
Jerzy StępieńDGP
6 lutego 2012

Rozgrywający się na naszych oczach dramat w Sosnowcu siłą rzeczy każe pytać o skuteczność całego aparatu ścigania. W ocenie niektórych komentatorów policja okazała się całkowicie nieudolna, na jej tle błyszczy zaś wyjątkowo jasno gwiazda energicznego prywatnego szeryfa domokrążcy, który – jak się okazuje – jakiś czas temu utracił potrzebną do wykonywania zawodu licencję.

Przed zamknięciem śledztwa, bez wyników sekcji zwłok nieżyjącego dziecka, niewiele sensownego można powiedzieć o istocie tej sprawy – co tu dopiero przesądzać o winie i karze osoby (czy też osób) odpowiedzialnych za tę przejmującą śmierć. Nie wiadomo właściwie nic, ale przeciwko policji już dziś ma przemawiać sama wysokość wydatków poniesionych na działania przez jej agendy. Miały jak dotąd sięgnąć 400 tys. zł, podczas gdy dzielny były prywatny detektyw zdołał wszystko zamknąć na poziomie kilkunastu tysięcy.

Można sobie wyobrazić, że gdyby matkę dziecka poddano natychmiast torturom, do przełomu w sprawie doszłoby jeszcze szybciej, co zredukowałoby konieczne wydatki publiczne do minimum. Z jakichś jednak dziś już niewiadomych powodów zrezygnowano z tego rodzaju metod śledztwa w połowie XVIII w., narażając współczesne państwa na gigantyczne wydatki, co bezpośrednio przecież przekłada się na wysokość podatków.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.