Jedną z najważniejszych zmian dla wymiaru sprawiedliwości w tym roku będzie wdrożenie nagrywania rozpraw w sprawach cywilnych, co już funkcjonuje w niektórych państwach UE.

Powstaje jednak pytanie, czy przygotowując założenia naszego systemu, oceniano, jak wygląda typowa sprawa cywilna w tych państwach.

Przy czym problem tkwi nie w porównaniu założeń procesu cywilnego, ale w konkretnych ustaleniach: procentu spraw z udziałem świadków; ilu ich jest przeciętnie; średniego czasu przesłuchania świadka.

Taka analiza powinna być przeprowadzona, należy bowiem mieć świadomość różnicy nie tylko w przepisach, lecz przede wszystkim także w zwyczaju i kulturze prawnej. Rozwiązanie, które sprawdza się w jednym systemie prawnym, wcale nie musi okazać się skuteczne w innym.

Rozprawa ciągła nie zawsze racjonalna

Dla wdrożenia nowego modelu protokołowania znaczenie ma sposób organizowania rozprawy. W mediach pojawiają się postulaty tzw. ciągłej rozprawy.

Co więcej, art.6 k.p.c. nakłada na sąd obowiązek tzw. efektywności postępowania. 

Teoretycznie, nic nie stoi na przeszkodzie, aby na termin rozprawy sędzia wezwał wszystkich świadków i prowadził postępowanie dowodowe w sprawie przez cały dzień.

Z perspektywy wypowiedzi w mediach zmiana systemu organizacji rozprawy wydaje się być prosta i nie wymagająca żadnych zmian systemowych, bo to przecież tylko od sędziego zależy, czy w sprawie, w której zgłoszonych zostało 15 świadków, wyznaczony zostanie jeden termin rozprawy, na który zostaną wezwani wszyscy świadkowie, czy też słuchanie świadków zostanie podzielone na przykład na trzy oddzielne rozprawy. C

zęsto jako przeciwnika takiego rozwiązania wskazuje się sędziego, któremu „nie chce się” przesłuchać wszystkich świadków na jednej rozprawie.

Istotnie, zdecydowanie bardziej prawdopodobny jest wariant z wyznaczeniem w sprawie kilku rozpraw.

Warto jednak zwrócić uwagę na przyczyny takiego stanu – sędziowie nie wyznaczają jednej sprawy na cały dzień ze względu na obawę przed koniecznością odroczenia rozprawy.

Wyznaczając po kilka spraw zamiast jednej, sędziowie minimalizują negatywne konsekwencje nieprzewidzianych zdarzeń. 

Zapomina się, że odroczenie wywiera wpływ nie tylko na tę konkretną sprawę, lecz także na inne, gdyż dla odroczonej sprawy trzeba znaleźć miejsce w innym terminie kosztem innych spraw.

Z kolei w sytuacji, gdy realizacja postulatu tzw. ciągłej rozprawy wymaga wyznaczenia rozpraw przez kolejne dni, występuje problem związany z realizacją pozostałych obowiązków sędziego.

Wszystkie te przeszkody nie uniemożliwiają zmiany systemu organizowania rozprawy, lecz wpływają na zwykłe i codzienne funkcjonowanie sądu.

Jest to tym istotniejsze, że o ile przy tradycyjnym systemie protokołowania model tzw. ciągłej rozprawy może być traktowany jedynie jako postulat, o tyle w systemie nagrywania rozpraw staje się niezbędny, bo tylko wówczas możliwe będzie efektywne wykorzystanie nowego systemu – to jest przeprowadzenie całego postępowania dowodowego w czasie krótszym niż dotychczas, ale bez konieczności odsłuchiwania nagrań, do czego będzie dochodzić, gdy rozprawy będą wyznaczane np. raz na miesiąc.

Warto bowiem mieć świadomość, że odsłuchanie zeznań świadka – konieczne po miesiącu czy dwóch – zabierze więcej czasu niż odczytanie ich z protokołu.