Powództwo przeciwegzekucyjne polega na podważeniu tytułu wykonawczego, który wierzyciel dostarczył komornikowi razem z wnioskiem o wszczęcie egzekucji. Dłużnik może domagać się pozbawienia go tego tytułu w części, całości albo ograniczenia go. Aby uzasadnić swoje żądanie, dłużnik może w pozwie powoływać się na to, że częściowo już uregulował zadłużenie albo że wierzyciel zgodził się na wykonanie go w terminie późniejszym. Może też twierdzić, że już po wszczęciu egzekucji zobowiązanie wygasło, ponieważ uregulował zaległą płatność, złożył pieniądze do depozytu, nastąpiło przedawnienie roszczenia, albo wierzyciel zwolnił go z długu.

W razie uregulowania należności sąd nie bierze pod uwagę, czy wierzyciel nie poniósł szkody lub dodatkowych kosztów z winy dłużnika, który zastosował niewłaściwy sposób zapłaty. Odszkodowania za poniesioną w tym przypadku szkodę wierzyciel może dochodzić od dłużnika w odrębnym procesie.

Dłużnik natomiast nie może wysuwać zarzutu, że dochodzone przez wierzyciela roszczenie nigdy nie istniało, ani powoływać się na pogorszenie swojej sytuacji materialnej już po powstaniu tytułu egzekucyjnego. Dalsze zubożenie dłużnika nie jest zdarzeniem, które powoduje, że jego zobowiązanie wygaśnie, albo nie może być egzekwowane.

Gdy zadłużony przedsiębiorca zalega z płatnościami kilku wierzycielom, którym w dodatku przysługują wspólnie uprawnienia wynikające z tytułu wykonawczego, to wówczas powództwo przeciwegzekucyjne powinien wnieść przeciwko wszystkim.

Komornik podczas egzekucji może w mieszkaniu albo w firmie dłużnika zająć rzecz, która do niego nie należy, lecz stanowi własność innej osoby. Wtedy jej właściciel może wystąpić z powództwem do sądu i domagać się wyłączenia jej spod egzekucji. Pozew należy wnieść w ciągu miesiąca od dnia, w którym dowiedział się, że jego prawa zostały naruszone, np. należąca do niego rzecz została zajęta przez komornika w mieszkaniu innej osoby podczas prowadzonej tam egzekucji. Najpóźniej należy go wytoczyć przed rozpoczęciem licytacji.

Gdy dłużnik zaprzecza, że zajęta rzecz jest własnością tej osoby, to wówczas jej właściciel oprócz wierzyciela powinien pozwać również dłużnika.

Właściciel zajętego przedmiotu składa pozew o wyłączenie rzeczy spod egzekucji w tym sądzie, w którego okręgu komornik prowadził egzekucję. Sprawę rozpoznaje sąd rejonowy albo okręgowy, w zależności od wartości przedmiotu sporu (czyli w tym przypadku wartości rzeczy, którą zajął komornik).

W pozwie właściciel rzeczy musi wytoczyć wszystkie zarzuty, jakie zna i które uzasadniają słuszność jego roszczenia. Gdy tego nie zrobi, to utraci prawo do powoływania się na nie w toku dalszego postępowania, chyba że powód wykaże, że nie mógł ich zgłosić w pozwie z przyczyn od siebie niezależnych.

W pozwie powinien też wskazać, jakie naruszenie prawa stanowi podstawę powództwa. Najczęściej podnoszonym argumentem jest skierowanie egzekucji do przedmiotu, który stanowi własność innej osoby, albo zajęta rzecz nie należy do dłużnika, a osoba trzecia ma prawo domagać się jej wydania.

„DGP” ostrzega

Najpierw trzeba wezwać wierzyciela

Zanim zadłużony przedsiębiorca wniesie powództwo przeciwegzekucyjne do sądu, powinien wezwać wierzyciela, aby złożył wniosek o umorzenie postępowania egzekucyjnego.

W sytuacji bowiem, gdy wierzyciel od razu uzna takie powództwo przed sądem, to brak takiego wcześniejszego wezwania narazi dłużnika na popadanie w dalsze zadłużenie. Sąd obciąży go kosztami procesu na rzecz wierzyciela.

Podstawa prawna

Art. 840 – 841 ustawy z 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296).