Gminy wypowiedziały wojnę mieszkańcom, którzy paląc w piecach śmieciami, trują sąsiadów. Niektóre wydają zarządzenia pozwalające straży miejskiej wchodzić do domów mieszkańców i kontrolować piece. Taki akt od kilku lat obowiązuje w Krakowie. Niedługo dołączy do niego Opole.
– Konsultujemy zarządzenie z radcą prawnym. Jeżeli nie podważy jego przepisów, to niebawem zostanie podpisane przez prezydenta – informuje Alina Pawlicka-Mamczura, rzecznik prasowy prezydenta Opola. Strażnicy, którzy będą wchodzili w skład patrolu ekologicznego, będą się legitymowali specjalnymi upoważnieniami.
W sytuacji, gdy ktoś nie wpuści strażnika do domu, sprawa zostanie przekazana policji. Osoby, które uniemożliwią straży miejskiej wykonanie zadania, muszą liczyć się z tym, że wszczęte zostanie wobec nich postępowanie, które – w drastycznych przypadkach – może zakończyć się nawet więzieniem. Zgodnie z art. 224 par. 1 kodeksu karnego, kto przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe organu (...) samorządu terytorialnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech. Jak jednak podkreśla Alina Pawlicka-Mamczura, strażnicy będą nakładali mandaty w ostateczności. – Zaczniemy od pouczenia. Oczywiście, jeżeli mieszkaniec nadal będzie palił śmieciami, to nałożenie na niego kary będzie koniecznością – wyjaśnia rzeczniczka prezydenta Opola. Bo obowiązkiem gminy jest dbanie o czystość.